Zabił rodaka, był zdziwiony zatrzymaniem na granicy

Fot. Serwis BiOSG
Fot. Serwis BiOSG

MEDYKA, GDAŃSK. 38-letni Ukrainiec podejrzany o zabójstwo, jakby nigdy nic usiłował wyjechać z Polski przypadkowym busem przez przejście graniczne w Medyce. Zatrzymali go strażnicy graniczni, mężczyzna znów trafił do Gdańska, gdzie najprawdopodobniej ugodził śmiertelnie nożem swego rodaka.

To była normalna, rutynowa kontrola na medyckim przejściu granicznym. Funkcjonariusze bieszczadzkiego OSG sprawdzali paszporty podróżnych busa, który pojawił się na przejściu granicznym 2 listopada około godz. 21. Po przeskanowaniu paszportu 38-latka z Ukrainy, zobaczyli znajomy czerwony kolor i informację, że jest poszukiwany przez gdańską policję w związku ze śmiertelnym pchnięciem nożem 49-letniego Ukraińca.

Do napadu z nożem w ręku doszło dzień wcześniej w Gdańsku Lipcach na Trakcie św. Wojciecha około godz. 17. Jak podał „Dziennik Bałtycki”, do 49-latka idącego w okolicach podbiegł jakiś człowiek i zadał mu cios nożem. Mimo trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji Ukrainiec zmarł. W związku z tą sprawą gdańska policja zatrzymała 4 mężczyzn w wielu od 25 do 40 lat. Wszyscy to obywatele Ukrainy. Podejrzany o zadanie śmiertelnego ciosu „zwiał”, ale znane były jego dane. Natychmiast trafiły do bazy, z której korzysta także SG. – Zatrzymany nie stawiał oporu, zdawał się być mocno zaskoczony tym, że funkcjonariusze BiOSG zatrzymali go na granicy – informuje mjr Elżbieta Pikor, rzeczniczka prasowa BiOSG. Jak ustaliła SG, mężczyzna dosiadł się do pasażerów przypadkowego busa, chcąc dostać się do ojczyzny.

38-latek trafił do Gdańska „pod opiekę” prokuratora.

emka

One Response to "Zabił rodaka, był zdziwiony zatrzymaniem na granicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.