Nauczyciele też będą strajkować?

Zarobki nauczycieli z obciętymi etatami będą marne. Przy zatrudnieniu na pół etatu stażyści dostaną 800 zł na rękę, a nauczyciele dyplomowani tylko 500 zł więcej. Fot. Wojciech Piątkowski
Pedagodzy chcą stworzyć szkołę, w której będą mogli indywidualnie podchodzić do każdego dziecka i pomóc mu w rozwijaniu swoich pasji.

KRAJ, PODKARPACIE. Coraz więcej sfrustrowanych pedagogów dołącza do grupy „Strajk Młodych Nauczycieli”. Obecnie ma ona już ponad 3 tys. członków.

Krzysztof Tucholski i Piotr Świdziński utworzyli na portalu społecznościowym grupę „Strajk Młodych Nauczycieli”. Pedagodzy chcą walczyć o podwyżki i zmiany w systemie edukacji. Jak mówią, rozważają protest podobny do tego przeprowadzonego przez lekarzy rezydentów.

Obecnie nauczyciel stażysta dostaje 2294 zł, nauczyciel kontraktowy 2361 zł. Od przyszłego roku zarobki będą niewiele wyższe od najniższej krajowej pensji, która ma wynieść 2100 zł. Niedawno Sejm przyjął zmiany w Karcie nauczyciela. Oprócz tego, że odebrano pedagogom większość dodatków, została wydłużona ścieżka awansu. A to oznacza, że będą musieli dłużej czekać na podwyżki.

Młodzi i zapracowani
– Ludziom się wydaje, że mamy kilka lekcji dziennie i potem nic nie robimy, a to jest bzdura – mówi nauczycielka j. polskiego jednej z rzeszowskich podstawówek. – Pracuję w szkole od 3 lat i staram się zaciekawić uczniów, dlatego poświęcam dużo prywatnego czasu na przygotowanie prezentacji i dodatkowych materiałów – dodaje. Jak mówi, widzi, że nauczyciele, którzy mają dłuższy staż są do niej wrogo nastawieni z tego powodu. – Może nie wszyscy, ale są tacy, którzy przychodzą odwalić swoje i czekają na dzwonek, żeby wyjść – mówi. To nie wszystko. Gdy trzeba przygotować w szkole konkursy, akademie, projekty, zwykle prosi się tych młodych… bo nigdy nie odmówią. Chcą się wykazać. – Prowadzę zajęcia pozalekcyjne, organizuję sporo konkursów i akcji – informuje nauczycielka matematyki. – Często nie śpię po nocach, żeby ze wszystkim zdążyć – zauważa. Zastanawia się, jak długo jeszcze będzie miała ten zapał.

Postulaty belfrów
Coraz więcej sfrustrowanych pedagogów dołącza do grupy na portalu społecznościowym. Obecnie ma ona już ponad 3 tys. członków. Chcą rozmawiać, jednak w przypadku braku takiej woli ze strony władz oświatowych, rozważają inne formy nacisku – nawet strajk głodowy.

Opublikowali „Postulaty Młodych Nauczycieli”. Ich celem jest szkoła, w której pedagog każdego dnia będzie miał czas, aby indywidualnie pomóc dziecku w nauce, a szkoła umożliwi dzieciom rozwijanie swoich pasji w czasie wolnym. Poza tym ważne jest, by dziecko zawsze wiedziało, co zrobiło dobrze, a co mogłoby zrobić inaczej, aby osiągać lepsze wyniki. Jak zapewnia Piotr Świdziński, nie będą poprzestawać tylko na marzeniach. Chcą je przekuć w plany i działania. „O taką właśnie szkołę walczymy, bo wierzymy w to, że jest ona potrzebna dzieciom i całemu społeczeństwu. Domagamy się, aby nasz głos został realnie wysłuchany” – pisze.

Podwyżki to za mało?
Rząd zapowiedział podwyżki dla nauczycieli. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w ciągu 3 lat wynagrodzenia nauczycieli mają wzrosnąć o 15 proc. Wiosną 2018 r. oraz w styczniu 2019 r. i 2020 r. nauczyciele mają dostać po 5 proc. podwyżki.

Kwestia marnych pieniędzy to jednak nie wszystko. Brak szacunku ze strony rodziców, często kolegów z pracy, a nawet dzieci jest o wiele bardziej demotywująca. – Jeśli nie zmieni się nastawienie do nauczyciela, poziom w szkołach będzie coraz gorszy, bo nauczycielom przestanie się zwyczajnie chcieć – mówi polonistka.

Wioletta Kruk

19 Responses to "Nauczyciele też będą strajkować?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.