
PRZEMYŚL. Tajemnicza śmierć w przemyskim szpitalu.
24-latka przywiozła do Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu przy ulicy Monte Cassino karetka pogotowia. Skarżyć się miał na ból i drętwienie ręki. W pewnym momencie młody mężczyzna znalazł się na VII piętrze szpitala i tam wyskoczył przez okno.
Okoliczności tego zdarzenia są do dzisiaj owiane tajemnicą, choć doszło do nich 3 listopada. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury, ale od śledczych wiemy niewiele, tyle że 24-latka do szpitala przywiozła ekipa karetki pogotowia. Miał się uskarżać na ból i drętwienie ręki. Nic nie wiadomo na ten temat, by uskarżał się także na zły stan psychiczny. Tyle oficjalnie, bo już nieoficjalnie dowiadujemy się, że 24-latek miał być w kiepskiej kondycji emocjonalnej.
Nie wiadomo też, czy mężczyznę zdążył zbadać lekarz, nim znalazł się na VII piętrze i rzucił z okna. W sytuacji niezagrażającej życiu czas oczekiwania na przemyskim SOR-ze na przyjęcie przez lekarza wynosi do 6 godzin. Mogło być zatem tak, że 24-latek do lekarza przed śmiercią się nie dostał. Tego jednak nie sposób się dowiedzieć, bo szpital przedstawia bardzo lakoniczne stanowisko w tej sprawie: – Informujemy, że dyrektor zaraz po otrzymaniu informacji o tym zdarzeniu przerwał urlop, powołał komisję, która przeprowadza postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Na chwilę obecną w tej sprawie nic więcej nie możemy powiedzieć, ponieważ sprawę bada i wyjaśnia policja – czytamy w oświadczeniu szpitala otrzymanym po naszym zapytaniu o tę tragedię.
Od śledczych wiadomo, że ciało 24-latka poddano sekcji zwłok i pobrano próbki do badań na obecność alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. Wykluczono też udział osób trzecich w tym zdarzeniu.
Monika Kamińska



2 Responses to "24-letni mężczyzna wyskoczył z okna na siódmym piętrze"