
PRZEMYŚL, WARSZAWA. Przemyski radny wystąpił w popularnym teleturnieju.
Teleturniej „The Wall. Wygraj Marzenia” na antenie TVP 1 gości od niedawna, ale cieszy się sporą popularnością. Poza nietypową formułą program wyróżnia się także tym, że zaprasza się doń ludzi, którzy swoje życie poświęcają innym. I tak do teleturnieju trafił bryg. Daniel Dryniak, zastępca podkarpackiego komendanta PSP oraz przemyski radny miejski. Towarzyszyła mu żona, Anna. W „The Wall” można wygrać naprawdę duże pieniądze, ale jak podkreśla D. Dryniak nie o nie szło, a o dobrą zabawę.
Przypomnijmy: 16 lutego 2010 roku kra, na której wędkował niefrasobliwy przemyślanin oderwała się od brzegu Sanu i odpłynęła. Ktoś wezwał straż pożarną, wśród przybyłych na miejsce strażaków był zastępca JRG i rzecznik prasowy przemyskiej Komendy Miejskiej PSP, Daniel Dryniak. Podjął decyzję, że sam wejdzie do wody, by uratować wędkarza z kry. I uratował, ale sam doznał podczas tej akcji bardzo poważnego urazu wątroby. Przez kilka dni strażak walczył o życie, miał wówczas niecałe 34 lata. Choć sprawa wyglądała bardzo groźnie, Daniel szczęśliwie doszedł do zdrowia. Został też doceniony przez władze i zwyczajnych ludzi. Śp. Lech Kaczyński jako prezydent RP odznaczył go m.in Krzyżem Zasługi za Dzielność, w 2011 roku Dryniak został Przemyślanin Roku, a w 2014 roku miejskim radnym.
Właśnie takie osoby są mile widziane w „The Wall. Wygraj Marzenia”. W teleturnieju można wygrać sporo pieniędzy mając wiedzę, ale i szczęście, bo na to jakie kwoty „wybiorą” spadające kule ani gracz odpowiadający na pytania, ani towarzysząca mu osoba wpływu nie mają. Dryniakowie zdecydowali, że w samotności będzie w specjalnym pokoju odpowiadał Daniel. Trzeba powiedzieć, że niektóre pytania były dlań pestką. – Nie spodziewałem się absolutnie pytania z zakresu mego hobby, myślistwa – powiedział nam Daniel. – A padło – śmiał się.
Strażak nie pochwalił się, że zaproszono go do „The Wall”, więc program z nim był dla wielu zaskoczeniem. – Lubię zaskakiwać – zdradził Daniel. Zapytaliśmy go o to, czy emocje w studiu dorównują tym w jego pracy, a także hobby, nurkowaniu. – To są innego rodzaju emocje – całkiem poważnie mówił nam strażak. – Zupełnie też inaczej odpowiada się na pytania siedząc przed telewizorem, a zupełnie inaczej w tym pokoju – uśmiechał się. – Chwilami czułem całkowitą pustkę w głowie – przyznał.
Dryniakowie zdradzili w programie, że mają marzenie, by zanurkować na Rafie Koralowej i pieniądze na to marzenie chcieliby wygrać. Wygrali kilkanaście tysięcy złotych, choć mogli niemal 10 razy więcej. Trochę szkoda, ale: – Przede wszystkim cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w tym teleturnieju i dobrze się bawić – zapewnił D. Dryniak. – Na pewno będziemy to miło wspominać. Gratulując wygranej w „The Wall. Wygraj Marzenia” wypada nam tylko życzyć spełniania wszystkich marzeń. Także tych, które z funduszami nie mają nic wspólnego.
Kto przegapił występ Daniela w „The Wall. Wygraj Marzenia” może obejrzeć go na facebookowym profilu teleturnieju.
Monika Kamińśka


