19-letni gwałciciel studentki wkrótce stanie przed sądem

Na początku czerwca rzeszowska policja zatrzymała 19-latka z Łańcuta podejrzanego o brutalny gwałt na 22-latce. Fot. KWP Rzeszów
Kamil K., sprawca brutalnego gwałtu na 22-letniej studentce z Rzeszowa, prowadzony przez policjantów na przesłuchanie do prokuratury. Fot. KMP Rzeszów

RZESZÓW. „Ta myśl zrodziła mi się w głowie nagle, nie było to nic zaplanowanego wcześniej” – przekonywał w prokuraturze Kamil K. z Łańcuta.

Najpierw zadał 22-latce potężny cios w tył głowy, a następnie zawlókł oszołomioną kobietę na plac pomiędzy budynkami przy ul. Piłsudskiego w Rzeszowie. Studentka ostatkiem sił próbowała się bronić przed napastnikiem, ale ten brutalnie przełamał jej opór wymierzając jej kilka ciosów pięścią w twarz. Następnie zwyrodnialec dał upust swoim chorym żądzom, gwałcąc przerażoną kobietę. Kamil K., 19-latek odpowiedzialny za niewyobrażalne cierpienie studentki, niebawem zasiądzie na ławie oskarżonych.

Rzeszowska Prokuratura Okręgowa zakończyła śledztwo w bulwersującej sprawie brutalnego gwałtu na 22-letniej studentce, do którego doszło w maju br. w centrum Rzeszowa. Akt oskarżenia przeciwko 19-latkowi z Łańcuta trafił już do sądu. – Przesłuchany w charakterze podejrzanego Kamil K. przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 12 – potwierdza prok. Ewa Romankiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Brutalnie pastwił się nad bezbronną studentką
Do dramatu młodej kobiety doszło w nocy 14 maja. 22-latka wracała samotnie ze studenckich juwenaliów. – Kamil K. zauważył ją idącą w kierunku dworca i szedł za nią – opowiada prok. Romankiewicz. – Zaatakował ją w rejonie skrzyżowania al. Piłsudskiego i ul. Asnyka.

22-latka doznała urazu głowy oraz licznych obrażeń twarzy. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie od pracujących na miejscu policjantów, 19-latek zmasakrował twarz swojej ofiary, uszkadzając jej w znacznym stopniu szczękę. Poszkodowana doznała również stłuczenia kręgosłupa i miednicy. Po zgwałceniu kobiety zwyrodnialec uciekł. Poszukiwania sprawcy trwały 2 tygodnie. Mężczyzna wpadł w ręce policjantów 31 maja w Łańcucie. Podczas zatrzymania próbował stawiać opór i wyrwać się policjantom, ale funkcjonariusze szybko sobie z nim poradzili. W prokuraturze przyznał się do zgwałcenia kobiety, ale nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego zdobył się na tak ohydny czyn. „To była nagła myśl” – przekonywał śledczych. Mężczyzna wyjawił również, że w przeszłości leczył się psychiatrycznie. – Oskarżony został przebadany przez biegłych psychiatrów. Nie stwierdzono, aby w chwili popełnienia tego czynu był niepoczytalny albo miał ograniczoną poczytalność. Biegli orzekli, że może stawać przed sądem – potwierdza prok. Romankiewicz.

Samosąd w areszcie
Kamil K. trafił do aresztu tymczasowego w Załężu, gdzie współwięźniowie dokonali na nim samosądu – 19-latek został dotkliwie pobity, a na jego plecach wytatuowano mu napis „gwałciciel”. Kamil K. miał również zostać potraktowany w ten sam sposób, w jaki on potraktował 22-latkę, czyli zostać zgwałcony przez jednego z mężczyzn osadzonych wraz z nim w jednej celi.

Katarzyna Szczyrek

3 Responses to "19-letni gwałciciel studentki wkrótce stanie przed sądem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.