
RZESZA�W. Dwoje ciA�A?ko chorych dzieci przygotowanych do planowego rezonansu magnetycznego pozostaA�o bez diagnozy, bo pielA�gniarka anestezjologiczna skoA�czyA�a dyA?ur…
– MA?j 11-miesiA�czny wnuczek Igor z rozpoznaniem guza mA?zgu i padaczkA� miaA� planowane na 4 grudnia badanie rezonansem magnetycznym w Klinicznym Szpitalu WojewA?dzkim nr 2 w Rzeszowie. Niestety, byA� przedostatni i nagle okazaA�o siA�, A?e nie bA�dzie miaA� badania, bo zabrakA�o pielA�gniarki anestezjologicznej. Nie wiem, czy to kpina z chorych, czy totalny baA�agan w zarzA�dzaniu, czy po prostu niewiarygodny skandal – mA?wi MieczysA�aw Rudnik, dziadek chA�opca.
MA�A?czyzna dodaje, A?e na co dzieA� mieszka w Norwegii i w gA�owie nie mieA�ci mu siA� takie traktowanie chorego, w dodatku maA�ego chorego, ktA?ry powinien byA� traktowany priorytetowo. PrA?bowaA� interweniowaA� w tej sprawie i u wojewody, i w Narodowym Funduszu Zdrowia, i u dyrekcji szpitala. Z urzA�du wojewA?dzkiego odesA�ano go z niczym, bo to nie leA?y w ich kompetencji. W POW NFZ, w wydziale skarg i wnioskA?w przez dwie godziny nikt nie odebraA� telefonu, a dyrektor szpitala byA� zajA�ty, nie znalazA� teA? czasu, by zadzwoniA� i wytA�umaczyA� zaistniaA�A� sytuacjA�, mimo A?e mA�A?czyzna zostawiA� numer telefonu w sekretariacie z proA�bA� o kontakt. – Kiedy dowiedziaA�em siA�, A?e rA?wnieA? we wtorek rezonans nie bA�dzie zrobiony, zadzwoniA�em do redakcji, bo liczA�, A?e moA?e dziennikarze majA� kompetencje, by pytaA� i A?eby interweniowaA� – mA?wiA� zdenerwowany.
Czeski film
Jak w A�rodku dnia w tak duA?ym szpitalu mogA�o zabraknA�A� pielA�gniarki anestezjologicznej? Czy to w ogA?le moA?liwe? Pytanie zadaliA�my pani dyrektor ds. lecznictwa. – Niestety, doszA�o do sytuacji, A?e pielA�gniarka anestezjologiczna zeszA�a o godzinie 13, bo skoA�czyA�a dyA?ur. Nic o tym nie wiedziaA�am, nie wiedziaA�a rA?wnieA? pielA�gniarka naczelna. Po interwencji lekarki opiekujA�cej siA� dzieA�mi z oddziaA�u neurologii dzieciA�cej natychmiast wysA�aA�am tam drugA� pielA�gniarkA�. Wtedy okazaA�o siA�, A?e pani doktor anestezjolog rA?wnieA? wyszA�a, bo nie miaA�a asysty – mA?wi MaA�gorzata Przysada, z-ca dyrektora ds. lecznictwa KSW nr 2 w Rzeszowie.
a�zSkrajnie nieodpowiedzialne dziaA�aniea�?
Czy to normalna procedura, A?e ktoA� koA�czy dyA?ur i wychodzi, nie majA�c zastA�pstwa? – UwaA?am to za skrajnie nieodpowiedzialne dziaA�anie. KtoA�, kto nadzoruje pracowniA� rezonansu powinien to oczywiA�cie wczeA�niej zgA�osiA�, natychmiast sprawa zostaA�aby zaA�atwiona, albo przez zastA�pstwo, albo przez zapA�atA� za nadgodziny. UwaA?am, A?e ludzie tak robiA�, by udowodniA�, A?e w szpitalu jest A?le. Sama zresztA� nie wiem, co o tym sA�dziA�. Wiem, A?e z poniedziaA�ku zostaA�o do zdiagnozowania dwA?ch maA�ych pacjentA?w i w A�rodA� na pewno zostanA� przebadani – zapewnia dr Przysada.
KSW nr 2 jest jedynym oA�rodkiem na Podkarpaciu, ktA?ry wykonuje rezonans dzieciom w ogA?lnym znieczuleniu. – Robimy to tylko trzy razy w tygodniu, w poniedziaA�ek, A�rodA� i piA�tek. Mamy tylko jeden rezonans, ktA?ry pracuje niemal non stop. NiektA?rzy ludzie jeA?dA?A� naprawdA� na wrotkach. Niestety, nie wszyscy – mA?wi dyrektor.
Anna Moraniec
***
Szpital to nie fabryka
To co usA�yszaA�am od dziadka maA�ego Igora, zmroziA�o mi krew w A?yA�ach. Co prawda, od dawna nie mam wysokiego mniemania o dziaA�aniu sA�uA?by, czy jak teraz siA� mA?wi, ochrony zdrowia, ale mam wielu przyjaciA?A� pracujA�cych w tym systemie i nigdy nie sA�yszaA�am, by lekarz, pielA�gniarka czy ratownik medyczny wyszedA� z pracy, nie czekajA�c na osobA�, ktA?ra go zmieni, zastA�pi na dyA?urze. W tym przypadku doszA�o do sytuacji, A?e pielA�gniarka, a potem pani doktor anestezjolog, nie zwaA?ajA�c na czekajA�cych maA�ych pacjentA?w po prostu opuA�cili stanowisko pracy i wyszli. Szpital to nie fabryka – mA?wiono kiedyA�. Teraz jednak traktuje siA� go gorzej. Nawet w fabryce maszyny wyA�A�czaA�o siA� dopiero po zakoA�czeniu procesu obrA?bki. DziA� zostawiono pacjentA?w przed rozpoczA�ciem badaA�, jutro moA?e dojA�A� do sytuacji, A?e dyA?ur komuA� skoA�czy siA� w trakcie diagnostyki. Zostawi uA�pione dziecko i pA?jdzie sobie. MoA?e na dyA?ur do innego szpitala. Quo vadis medicine?



48 Responses to "Skrajna nieodpowiedzialnoA�A� personelu czy zupeA�ny brak nadzoru?"