Serce z drukarki 3D jak żywe

- Zastosowania wirtualnej rzeczywistości, która kojarzona jest raczej z grami, są bardzo szerokie. Nam się spodobało połączenie VR-u z medycyną i raczej nie poprzestaniemy na obecnej aplikacji - mówi Marcin Kryszpin. Fot. Wit Hadło
– Zastosowania wirtualnej rzeczywistości, która kojarzona jest raczej z grami, są bardzo szerokie. Nam się spodobało połączenie VR-u z medycyną i raczej nie poprzestaniemy na obecnej aplikacji – mówi Marcin Kryszpin. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W G2A.com powstaje aplikacja, dzięki której studenci medycyny i lekarze będą mogli dokładniej poznać wady serca u nienarodzonych jeszcze dzieci.

Siadam w fotelu i zakładam na głowę specjalne gogle, do ręki dostaję coś, co nazwać można byłoby joystickiem i na ekranie widzę serce. Bijące serce. Pulsuje szybko, bo to serce płodu, które ma 110 – 120 uderzeń na minutę. Poruszam ręką i obracam serce na drugą stronę, potem patrzę na nie z góry, z dołu. Oglądam jego wnętrze. Potem patrzę w bok i widzę ciężarną kobietę, wyciągam rękę z joystickiem i chwytam głowicę USG, dość pewnym ruchem przykładam go do wirtualnego brzucha i jak na prawdziwym USG przed oczami pojawia mi się płód i jego bijące niespokojnie serduszko.

Uff. Jestem pod wrażeniem. W czym uczestniczyłam? – To ożywiony przez nas, wydrukowany w drukarce 3D model serca płodu opracowanego wspólnie z krakowskimi lekarzami pod kierunkiem dr n. med. Marcina Wiechecia z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Każdy z modeli przedstawia jedną z 28 różnych, najczęściej występujących wad wrodzonych – mówi Marcin Kryszpin, szef G2A Dev Studio w Rzeszowie.

Aplikacja będzie gotowa w 2018 roku. Obecnie trwają ostatnie prace nad jej doprecyzowaniem. To wyjątkowe narzędzie do rozpoznawania anomalii w kształceniu np. przyszłych lekarzy, którzy do tej pory mogli się uczyć jedynie na zdiagnozowanych przypadkach, o ile pacjentka zgodziła się na ich obecność podczas badania – mówi Katarzyna Szymczak-Skalska, koordynator projektu.

Każdy model składa się z 8 elementów, które po rozłożeniu umożliwiają szczegółową analizę w stosunku do porównywanego przypadku. Modele drukowane są w technologii SLA z żywicy fotopolimerowej, dzięki czemu uzyskujemy niespotykaną dotąd jakość wydruku oraz dokładne odwzorowanie budowy serca. Dzięki tej technologii udało się obniżyć dotychczasowe koszty produkcji o połowę, a także skrócić jej czas do 3 godzin.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.