
ZABA?OTCE, GM. SANOK. Przez a�zsA�abA� pamiA�A�a�? kierowcy doszA�o do kuriozalnej i jednoczeA�nie groA?nej sytuacji.
We wtorek wieczorem w miejscowoA�ci ZabA�otce (pow. Sanok) doszA�o do wybuchu gazu LPG w samochodzie. Czworo pasaA?erA?w BMW z oparzeniami pierwszego i drugiego stopnia trafiA�o do szpitala. OkazaA�o siA�, A?e kierowca zapomniaA� o… zdemontowaniu instalacji gazowej i zatankowaA� gaz LPG. Po zapaleniu przez jednego z pasaA?erA?w papierosa, doszA�o do wybuchu.
Kierowca w wieku 21 lat jechaA� w kierunku Rzeszowa z trzema pasaA?erami – dwoma mA�A?czyznami w wieku 23 i 22 lat oraz kobietA� 23 lat. – W pewnym momencie doszA�o do wybuchu i poA?aru – informuje mA� bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta WojewA?dzkiego PSP.
– Z ustaleA� policji wynika, A?e kilka dni wczeA�niej wA�aA�ciciel samochodu zdemontowaA� instalacjA� gazowA� – mA?wi st. asp. Anna Oleniacz, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Sanoku. – PojechaA� do mechanika i tA�umaczyA�, A?e jest wadliwa i jej nie uA?ywa – dodaje. Jak informuje st. asp. Oleniacz, za kilka dni miaA� zrobiA� badanie techniczne. A�eby obniA?yA� koszty, zdemontowaA� butlA�.
W takcie podrA?A?y mA�odzi ludzie chcieli zatankowaA� i zjechali na jednA� ze stacji paliw. – Wszystko wskazuje na to, A?e kierowca zapomniaA�, A?e zostaA� wymontowany zbiornik LPG – oA�wiadcza oficer prasowy. ZaczA�A� tankowaA� gaz, ale gdy zorientowaA� siA�, A?e nie ma butli przestaA�. DolaA� wiA�c benzyny, zapA�aciA� i odjechaA�. – Po przejechaniu dosA�ownie kilkuset metrA?w, gaz propan butan, ktA?ry zebraA� siA� w bagaA?niku samochodu w pewnej chwili eksplodowaA� – mA?wi mA� bryg. Marcin Betleja. Z relacji podrA?A?nych wynika, A?e podczas jazdy czuli zapach gazu, jednak nie zareagowali. Jeden z pasaA?erA?w chciaA� zapaliA� papierosa i w momencie, kiedy zapaliA� zapalniczkA�, doszA�o do wybuchu.
Aswiadkowie zdarzenia prA?bowali ugasiA� samochA?d gaA�nicami. StraA?acy, ktA?rzy przyjechali na miejsce, ugasili pA�onA�cy samochA?d oraz udzielili pomocy osobom poszkodowanym. Jak informuje st. asp. Oleniacz, wszystkie osoby trafiA�y do szpitala z poparzeniami pierwszego i drugiego stopnia gA�owy oraz rA�k.
Wioletta Kruk


