
MIELEC. MieszkaA�cy Osiedla A�eromskiego nie mogA� siA� doprosiA� o tablice informacyjne, dziA�ki ktA?rym dowiadywaliby siA�, co siA� dzieje w mieA�cie.
Apeluje o to m.in. radny Kazimierz TotoA�. Wskazuje on, A?e chodzi o rejon, ktA?ry jest a�zprzelotowyma�? miA�dzy tzw. Nowym Mielcem a starA?wkA�, a wiA�c jest to teren doA�A� czA�sto uczA�szczanym przez mieszkaA�cA?w.
– Przypuszczam, A?e wszyscy oglA�daliA�my film pt. a�zKrzyA?acya�?. W tamtych czasach komunikowano siA� za pomocA� wici. Z kolei na przedwojennej wsi byA� tzw. motyl, gdzie gospodarz przekazywaA� wiadomoA�ci gospodarzowi. MyA�lA�, A?e te czasy juA? powinny minA�A� a�� ironizowaA� TotoA�. – Dlatego rada naszego osiedla prosiA�a o dwie tablice informacyjne.
– UsA�yszeliA�my, A?e to kosztuje ponad 4 tys. zA�. DziA� widzA�, A?e problemA?w nie ma, bo na WojsA�awiu takie tablice siA� montuje. W zwiA�zku z tym mam proA�bA�, A?e pojawiA�y siA� teA? i u nas. rada osiedla wskaA?e lokalizacje, bo jakiA� kontakt z mieszkaA�cami musimy mieA� i coA� oni muszA� wiedzieA�. A jak nie, to my zrobimy i przedstawimy rachunek a�� dodaA� TotoA�. W odpowiedzi wiceprezydent Tadeusz Siemek obiecaA�, A?e zajmie siA� tematem.
pg


