Koperta po kolędzie. Dawać czy nie?

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

RZESZÓW, PODKARPACIE. – Synod zobowiązuje kapłanów, aby nie przyjmowali ofiar od wiernych w domach – oświadcza ks. Tomasz Nowak.

Sprzątanie mieszkania, nerwowe poszukiwanie świec i wody święconej, dzieci z zeszytami w ręku – to znak, że parafianie oczekują wizyty księdza. Największym dylematem wiernych jest jednak koperta, a raczej jej zawartość. Czy i ile dawać duchownemu, który chodzi po kolędzie? I właściwie za co?

Kodeks prawa kanonicznego mówi, że każdy proboszcz powinien poznać wiernych powierzonych jego pieczy. – Winien nawiedzać rodziny, uczestniczyć w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku. Konieczne jest spotkanie i rozmowa, a temu właśnie służy kolęda – mówi ks. Tomasz Nowak, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. – Jest też czas na zorientowanie się w problemach poszczególnych rodzin – zaznacza kapłan.

Nieodłącznym elementem kolędy jest też… koperta. W Internecie pojawiają się burzliwe dyskusje na temat tego, ile zostawić księdzu. Czy 20 zł to nie mało? Z kolei ponad 100 zł to nie za dużo? – Daję tyle, na ile mnie stać – mówi Anna z Łańcuta. Oficjalnego cennika nie ma. Niektórzy wkładają do koperty 20 – 50 zł. Bogatsi 100, niektórzy nawet 500 zł. W Rzeszowie wierni dają 20 zł – 50 zł, w Dębicy i Krośnie 20 zł – 100 zł, a w Przemyślu od 20 zł do nawet 200 zł. Najbardziej szczodrzy są mieszkańcy małych miejscowości. Tam koperta jest najgrubsza. Więcej dają też ludzie starsi oraz bardziej wierzący.

– Ja uważam, że ksiądz w ogóle nie powinien brać pieniędzy. Proboszcz odwiedza parafian, żeby ich bliżej poznać, porozmawiać, a nie zarabiać – podkreśla Piotr z Rzeszowa. Jak mówi ks. Nowak, sprawę ofiar składnych przy okazji kolędy przez parafian regulują poszczególne diecezje. – W diecezji rzeszowskiej obowiązują statuty Synodu Diecezjalnego z 2004 r. – informuje ks. Nowak. – Synod zobowiązuje kapłanów, aby nie przyjmowali datków od wiernych w domach. Takie ofiary parafianie mogą złożyć w kościele – podkreśla. Wierni przyzwyczaili się jednak do zostawiania kopert podczas wizyty duszpasterskiej. – Bywa też, że ktoś mówi, iż nie chodzi do kościoła parafialnego, dlatego chce wręczyć ofiarę księdzu bezpośrednio – zaznacza duchowny.

Księża przyjmują zatem datki w kościele i mimo wszystko w domach. Na co je przeznaczają? – W diecezji rzeszowskiej ofiary z kolędy są dzielone na trzy części: na potrzeby księży, na potrzeby duszpasterskie parafii i na potrzeby diecezjalne – oświadcza rzecznik diecezji rzeszowskiej.

Wioletta Kruk

11 Responses to "Koperta po kolędzie. Dawać czy nie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.