
SKOKI NARCIARSKIE. TURNIEJ CZTERECH SKOCZKI. Kamil Stoch ma szansę przejść do historii jako drugi skoczek, który wygrał wszystkie konkursy jednej edycji TCS.
Po wcześniejszych zwycięstwach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen oraz czwartkowym w Innsbrucku, tylko prawdziwy kataklizm może odebrać Kamilowi Stochowi drugi z rzędu triumf w Turnieju Czterech Skoczni. Przed sobotnim, ostatnim konkursem w Bischofshofen, Polak nad drugim w klasyfikacji generalnej TCS, Niemcem Andreasem Wellingerem ma aż 64,5 pkt przewagi! Stoch próbkę swoich możliwości pokazał już w serii próbnej czwartkowego konkursu, pewnie ją wygrywając. Z jeszcze większą przewagą prowadził po pierwszej serii konkursowej, którą wygrał skokiem na odległość 130 m (138,2 pkt) i o ponad 8 „oczek” wyprzedzał drugich na półmetku rywalizacji Markusa Eisenbichlera i Daniela Andre Tande. Identyczną odległość jak Stoch, tyle że z wyższej belki startowej, uzyskał dotąd drugi w klasyfikacji generalnej TCS Richard Freitag. Niemiec popełnił jednak błąd przy lądowaniu (skrzyżowały mu się tyły nart), co zakończyło się dla niego upadkiem i dopiero 22. miejscem. Ta lokata w praktyce pozbawiła go szans na końcowy triumf w 66. edycji Turnieju Czterech Skoczni. Jak się później okazało, Niemiec nie czuł się na siłach, by wystartować w finałowej serii i wycofał się z czwartkowego konkursu. Pierwszą część konkursu na Bergisel przebrnęło ostatecznie 6 Polaków, z których pięciu pierwszą serię zakończyło w drugiej „10”. Odpadł z niej tylko debiutując w TCS i Pucharze Świata Tomasz Pilch, który został sklasyfikowany na 42. pozycji.
W II serii Stoch nie pozostawił złudzeń, kto jest obecnie najlepszym skoczkiem świata. – Cieszę się przede wszystkich z tych trzech czwartkowych skoków, bowiem było one dobre, mimo że oddawane w trudnych warunkach. Znalazłem sposób, żeby skupić się na sobie i zrobić to, co do mnie należało. Dziękuje wszystkim kolegom z drużyny, a zwłaszcza trenerom za organizację i pomoc w utrzymaniu nas na naprawdę wysokim poziomie. Bardzo żałuję tego, co stało się z Richardem. Szczerze życzę mu wszystkiego dobrego – mówił przed kamerami TVP Kamil Stoch, który w czwartek mógł cieszyć się z 25. zwycięstwa i 50. podium w Pucharze Świata. Faktu wycofania się Richarda Freitaga z konkursu w Innsbrucku, nie był w stanie wykorzystać 3. na półmetku TCS Dawid Kubacki, który w czwartek skakał słabiej i w klasyfikacji generalnej dał się wyprzedzić Andreasowi Wellingerowi i Junshiro Kobayashiemu. Obecnie wraz z Danielem Andre Tande zajmuje on 4. miejsce w „generalce” TCS.
Ostatnia odsłona 66. edycji Turnieju Czterech Skoczni odbędzie się w Bischofshofen, gdzie na piątek (godz. 17) zaplanowane są kwalifikacje, a dzień później konkurs (godz. 17) W Święto Trzech Króli, Kamil Stoch ma również szansę przejść do historii jako drugi – po Svenie Hannawaldzie – skoczek, który wygrał wszystkie konkursy jednej edycji TCS.
Wyniki III konkursu TCS w Innsbrucku: 1. K. Stoch (Polska) 270,1 pkt (130/128,5 m), 2. D. A. Tande (Norwegia) 255,6 (129,5/125), 3. A. Wellinger (Niemcy) 253,5 (133/126), 4. A. Stjernen (Norwegia) 241,1 (125/127), 5. J. Damjan (Słowenia) 239,9 (127/120), 6. J. Kobayashi (Japonia) 239,4 (123/121,5), … 11. S. Hula (Polska) 231,6 (123,5/122), 13. M. Kot (Polska) 229,1 (127/121,5), 14. P. Żyła (Polska) 228,4 (122/119), 15. J. Wolny (Polska) 225,1 (124,5/119), 20. D. Kubacki (Polska) 218,9 (122/116), 42. T. Pilch (Polska) 102,7 (116,5).
Klasyfikacja generalna TCS (po 3 z 4 konkursów): 1. K. Stoch 833,2 pkt, 2. A. Wellinger 768,7, 3. J. Kobayashi 765,7, 4. D. Kubacki 749,7 i D. A. Tande 749,7, 6. M. Eisenbichler 749,3, … 13. S. Hula 724, 14. M. Kot 721,4, 17. P. Żyła 693,8, 31. J. Wolny 338,7, 56. T. Pilch 102,7.
Klasyfikacja generalna PŚ: 1. R. Freitag 711 pkt, 2. K. Stoch 623, 3. A. Wellinger 509, 4. D. A. Tande 463, 5. J. Kobayashi 374, 6. S. Kraft 349, … 11. D. Kubacki 254, 14. P. Żyła 205, 16. S. Hula 175, 18. M. Kot 148, 35 J. Wolny 31.
MARCIN JEŻOWSKI


