
RZESZA�W. Kamil Stadnik od niemal 3 miesiA�cy leA?y sparaliA?owany, a sprawca wypadku – chirurg z Rzeszowaa�� nie usA�yszaA� jeszcze nawet zarzutA?w prokuratorskich.
Podczas gdy 22-letni Kamil z JarosA�awia leA?y przykuty do A�A?A?ka, czA�owiek, przez ktA?rego ledwo uszedA� z A?yciem i nie moA?e teraz ruszyA� ani rA�kA� ani nogA�, jak gdyby nigdy nic nadal zarabia pieniA�dze, przyjmujA�c pacjentA?w. ChoA� od tragicznego wypadku minA� niebawem trzy miesiA�ce, 48-letni Krzysztof P., ceniony rzeszowski chirurg, ktA?ry tamtego wieczora wsiadA� za kierownicA� swojego subaru na podwA?jnym gazie i z impetem wjechaA� w 22-latka, nie zostaA� jeszcze nawet przesA�uchany, nie usA�yszaA� teA? zarzutA?w.
Do tragedii doszA�o 19 grudnia ub.r. okoA�o godz. 23 na ul. KrzyA?anowskiego w Rzeszowie. – Syn mieszkaA� w Rzeszowie, studiowaA� filologiA� angielskA�. Tamtego wieczora wracaA� ze spotkania ze znajomymi – mA?wi Renata Orzechowska-WA?jcik, matka 22-latka.
– OpowiadaA� nam, A?e wysiadA� z autobusu i przechodziA� przez przejA�cie dla pieszych. PA?A?niej juA? nic nie pamiA�ta – ucina, powstrzymujA�c A�zy.
Kamil walczy o A?ycie
W tym czasie Krzysztof P. mknA�A� ul. KrzyA?anowskiego w kierunku al. Armii Krajowej. DoszA�o do potrA�cenia. Kamil z ciA�A?kimi obraA?eniami ciaA�a trafiA� do szpitala najpierw w Rzeszowie, pA?A?niej zostaA� przewieziony do Tarnowa, a aktualnie przebywa na oddziale intensywnej terapii jarosA�awskiego Centrum Opieki Medycznej.

– Syn ma powaA?ny uraz krA�gosA�upa i uszkodzony rdzeA� krA�gowy, przez co jest sparaliA?owany. Oddycha za niego respirator – opowiada matka. – PrzeszedA� juA? dwie bardzo powaA?ne operacje, w miA�dzyczasie wdaA�a siA� sepsa, miaA� tez zapalenie opon mA?zgowych. CaA�y czas drA?ymy o niego, bo jego stan w dalszym ciA�gu zagraA?a jego A?yciu. Potem Kamil bA�dzie potrzebowaA� dA�ugiej i A?mudnej rehabilitacji. A wszystko przez to, A?e ktoA� nie pomyA�laA� dwa razy, zanim pijany wsiadA� za kA?A�koa�� I teraz, gdy nasz syn walczy o A?ycie, ten ktoA� jak gdyby nigdy nic normalnie funkcjonuje.
Zarzutya�� dopiero za 3 tygodnie
Badanie alkomatem wykazaA�o u Krzysztofa P. ok. 0,75 promila w wydychanym powietrzu. PostA�powanie ws. tragicznego wypadku wszczA�A�a Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. Jednak, jak siA� okazuje, choA� od tamtego tragicznego zdarzenia minA�A�o tak wiele czasu, A�ledczy nie przesA�uchali jak dotA�d sprawcy. Nie ogA�osili mu rA?wnieA? jeszcze zarzutA?w prokuratorskich. SkA�d ta opieszaA�oA�A�? – dopytujemy w prokuraturze. – Jest to o tyle nietypowa sytuacja, A?e bezpoA�rednio po tym zdarzeniu policjanci przedstawili Krzysztofowi P. zarzut kierowania pojazdu w stanie nietrzeA?woA�ci. Tak siA� staA�o, poniewaA? poczA�tkowo sprawa prowadzona byA�a pod kA�tem dochodzenia, nikt nie byA� wtedy A�wiadomy aA? takich skutkA?w – mA?wi prok. Dominik MiA�, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. – Natomiast zaraz po tym wpA�ynA�A�a juA? opinia biegA�ego lekarza, ktA?ry potwierdziA�, A?e obraA?enia doznane przez poszkodowanego sA� na tyle powaA?ne, A?e winno zostaA� wszczA�te prokuratorskie A�ledztwo. Tak teA? siA� staA�o. W takim przypadku zarzut powinien zostaA� wydany i ogA�oszony juA? przez prokuratora.
Skoro tak, to dlaczego Krzysztof P. nie usA�yszaA� jeszcze zarzutA?w? – dopytujemy w prokuraturze. – Prokurator przyjA�A� takA� taktykA�, A?e dopiero gdy wpA�ynie opinia biegA�ego z zakresu badania wypadkA?w drogowych, i w zaleA?noA�ci od tego, jaka bA�dzie to opinia, podejmiemy decyzjA�, jakie zarzuty zostanA� postawione. WA?wczas ogA�osi Krzysztofowi P. caA�oA�A� zarzutA?w. Wtedy zostanie teA? przesA�uchany – mA?wi prok. MiA�.
Od 19 grudnia Krzysztofowi P. zatrzymano wiA�c jak dotA�da�� tylko prawo jazdy. Na opiniA� biegA�ego i zarzuty, jak sA�yszymy w prokuraturze, trzeba poczekaA� jeszcze okoA�o 2 – 3 tygodni.
Tymczasem Krzysztof P. nadal przyjmuje pacjentA?w. – Nie mam moA?liwoA�ci przekazania sA�uchawki panu doktorowi, moA?na umA?wiA� siA� na wizytA� – usA�yszeliA�my w sA�uchawce, gdy chcieliA�my porozmawiaA� z Krzysztofem P. – Pan doktor bA�dzie w piA�tek.
Katarzyna Szczyrek



30 Responses to "Pijany lekarz z Rzeszowa potrA�ciA� na pasach 22-latka"