STAL RZESZA�W – CHEA?MIANKA. Katastrofalne bA�A�dy na fatalnej murawie przy HetmaA�skiej.
CheA�mianka zostaA�a w sobotA� sowicie nagrodzona za odwagA�. ZespA?A� Artura BoA?yka nie przyjechaA� do Rzeszowa siA� broniA�, tylko zaprezentowaA� otwarty, ofensywny futbol. BiaA�o-niebiescy dopuA�cili siA� za to podwA?jnego kryminaA�u i o awansie mogA� juA? zapomnieA�.
STAL RzeszA?w 1
CHEA?MIANKA 2
(0-0)
0-1 Banaszak (53.), 1-1 Koczon (60. – karny), 1-2 Banaszak (90.)
STAL: Wieczerzak – SkaA�a (62. Gliniak), BaA?ista, Duda, Kordas (55. MaA�lany), Ceglarz, BA�tkowski, Szeliga, Revak (55. Skiba), Milunovic (29. Pikul), Koczon (89. Gil)
CHEA?MIANKA: Drzewiecki – Uliczny, Piekarski (17. Michalak, 71. BudzyA�ski), Kompanicki, M. NiewA�gA�owski, WoA�os, J. NiewA�gA�owski, Banaszak, Koszel (80. Chodziutko), Prytulak, Maliszewski (80. Kowalczyk).
SA�dziowaA� Mateusz Kowalski (Kielce). A�A?A�te kartki: BA�tkowski – WoA�os. WidzA?w 300.
– Nie chcA� biczowaA� zawodnikA?w, ktA?rzy brali bezpoA�redni udziaA� przy straconych bramkach, bo sami to robiA�. SiedzA� w szatni ze spuszczonymi gA�owami, a panuje tam wielkie rozczarowanie i smutek – trener Tadeusz Krawiec stanA�A�em murem za swojA� druA?ynA�. – SzczegA?lnie niesprawiedliwa i krzywdzA�ca jest ocena kibicA?w, A?e nie walczyliA�my i nie biegaliA�my. W ten mecz zespA?A� wA�oA?yA� duA?o wiA�cej siA� i zdrowia niA? przeciwko WiA�le Sandomierz, ale prawdA� jest teA?, A?e na tym boisku nie da siA� graA� w piA�kA�! – dodawaA�, odnoszA�c siA� do tragicznego wrA�cz stanu murawy stadionu przy HetmaA�skiej. FutbolA?wka momentami robiA�a na trawie co chciaA�a, skaczA�c po nierA?wnej nawierzchni. I choA� boisko – co oczywiste – byA�o takie samo dla obu stron, kolejny juA? sezon i piA�karze, i trenerzy narzekajA� na jego stan. Chyba najwyA?szy czas, by siA� to zmieniA�o.
Pomogli szczA�A�ciu
Zawodnicy z CheA�ma w sobotnie popoA�udnie potwierdzili za to, A?e nie przez przypadek sA� najlepszym zespoA�em III ligi jeA�li chodzi o spotkania wyjazdowe. W stolicy Podkarpacia wygrali 7. mecz a�zna obczyA?niea�?, tylko raz w tym sezonie wracajA�c do domu bez punktA?w. Te statystyki przemawiaA�y do wyobraA?ni juA? przed pierwszym gwizdkiem, wiA�c trener Artur BoA?yk mA?gA� na konferencji prasowej szeroko siA� uA�miechnA�A�. – ZostaliA�my nagrodzeni za ryzyko i odwaA?nA� grA�. ByliA�my sobA� i pomogliA�my szczA�A�ciu, gA�A?wnie wysokim poziomem wiary i pozytywnego nastawiania – tA�umaczyA�, chwalA�c przy okazji swojego bramkarza, ktA?ry daA� siA� pokonaA� tylko Danielowi Koczonowi z 11 metrA?w, po rzucie karnym podyktowanym za dotkniA�cie piA�ki rA�kA�.
Kilka minut wczeA�niej pierwszego gola dla CheA�mianki zdobyA� PrzemysA�aw Banaszak, wykorzystujA�c juniorskA� stratA� Petera BaA?isty. Ten sam zawodnik juA? w doliczonym czasie gry doprowadziA� Stal do rozpaczy, jedynie dokA�adajA�c nogA� do piA�ki wyplutej przez Marcina Wieczerzaka. ZaA�amany i jednoczeA�nie zA�y na siebie 21-latek rA?wno z ostatnim gwizdkiem szybko pobiegA� do szatni. – ApelujA�, A?eby nie robiA� sztucznej nagonki. WA�aA�nie w takiej chwili potrzeba piA�karzom solidarnoA�ci od kibicA?w, oparcia – prosiA� trener Krawiec, ktA?ry nie mA?gA� w tym spotkaniu skorzystaA� z pierwszego golkipera Adama Wasiluka. 25-latek, podobnie zresztA� jak Wojciech Reiman, pauzowaA� za A?A?A�te kartki.
tc
[print_gllr id=232344]



2 Responses to "CheA�m za twardy. Stal rozbiA�a gA�owA� (ZDJA?CIA)"