
Szpital Miejski zyska wysokospecjalistyczny sprzęt. To drugie tego typu urządzenie na Podkarpaciu.
– Aparat EUS, który zamierzamy kupić (koszt ok. 800 tys. zł) to sprzęt diagnostyczno-terapeutyczny, połączenie klasycznej endoskopii z ultrasonografią. To drugie tego typu urządzenie na Podkarpaciu (pierwsze jest w Klinice Gastroenterologii w szpitalu przy ul. Szopena w Rzeszowie). Każdy szpital chcący iść w nowoczesność i zabiegi małoinwazyjne takie urządzenie powinien mieć – mówi Grzegorz Materna, dyrektor ZOZ nr 1 w Rzeszowie, pod który podlega Szpital Miejski.
Na czym polega endosonografia? Mówiąc najprościej, polega na wprowadzeniu sondy przez gardło i wykonaniu badania ultrasonograficznego przełyku, żołądka, dwunastnicy, a także trzustki od wewnątrz jamy brzusznej. Umożliwia ocenę charakteru i stopnia zaawansowania zmian ogniskowych tych narządów. Pozwala także na bardzo dokładną ocenę trzustki oraz wątroby i wykrycie w nich nawet najdrobniejszych zmian.
Fakt, że głowica USG znajduje się na endoskopie w świetle przewodu pokarmowego powoduje, że lekarz może w dużym powiększeniu „prześwietlać” ultradźwiękami ścianę żołądka czy jelit. Dokładnie „widzi” miejsce usytuowania zmiany ogniskowej np. guza w ścianie przełyku czy żołądka i jest w stanie precyzyjnie ocenić głębokość jego naciekania w głąb tej ściany. Analiza obrazu pozwala na podjęcie decyzji co do formy leczenia, tj. czy zmianę można usunąć endoskopowo czy operacyjnie.
Endosonografia umożliwia także wykonanie biopsji podejrzanej zmiany np. trzustki od strony światła przewodu pokarmowego, co niweluje ryzyko uszkodzenia niewidocznych naczyń krwionośnych lub połączeń nerwowych, które można uszkodzić, wykonując biopsję przez powłoki brzuszne. Do innych zastosowań endosonografii należy diagnostyka mikrokamicy dróg żółciowych oraz małoinwazyjne opróżnienie/drenaż torbieli trzustki i dróg żółciowych, skleroterapię czyli obliterację żylaków odbytu, odtworzenie ciągłości przewodu pokarmowego czy jego zespolenie.
Anna Moraniec


