
RZESZÓW. Na stacji Rzeszów Główny kolejarze mają dość osobliwe podejście do padającego śniegu. Odgarniają go, a jakże.
I to nie tylko przed budynkiem dworca, ale również na peronach. Po intensywnym opadzie śniegu w nocy z piątku na sobotę peronami przejechał pług i oczyścił dwie alejki dla podróżnych.. Śnieg kunsztownie odsunięty na boki utworzył trzy zaspy. Jedną pośrodku szerokości peronu i dwie na jego brzegach.
Kolejarzowi od pługa nie przyszło do głowy, że w te skrajne zaspy muszą wysiadać z pociągów pasażerowie i pokonywać je przy wsiadaniu. Takie odgarnianie zamiast ułatwiać, utrudnia korzystanie z peronu. A starsze osoby łatwo mogą taką gimnastykę przypłacić wpadnięciem między peron, a koła wagonu/ Kolejarze obsługujący rzeszowski dworzec główny kolejny raz udowodnili, że myślenie nie jest ich mocną stroną.
kr


