
Obecne przepisy obligują kierowców do udzielenia pomocy poszkodowanym np. w wypadku samochodowym. Trudno to jednak zrobić bez apteczki.
Ministerstwo Infrastruktury analizuje sytuacje dotyczącą bezpieczeństwa na drodze. W związku z tym planowanych jest kilka zmian, a jedną z nich ma być wprowadzenie obowiązku posiadania w samochodzie apteczki. – Nie da się pomóc bez bandaża czy plastrów – oceniają eksperci. Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza że w niemal wszystkich krajach Europy taki przepis działa od dawna.
Obecnie każdy samochód obowiązkowo musi być wyposażony w gaśnicę oraz trójkąt ostrzegawczy. Przepisy ani słowem nie wspominają o apteczce. Pomimo tego, szacuje się, że nawet 60 proc. kierowców w naszym regionie może ją wozić w pojeździe. Trudno jednak ocenić czy owa apteczka jest odpowiednio wyposażona, zwłaszcza że często raz wrzucone bandaże czy plastry podróżują w samochodzie długimi latami. W efekcie nie zawsze nadają się one do użytku. Prawo wyraźnie mówi, że w razie potrzeby każda osoba powinna udzielić poszkodowanemu pierwszej pomocy. O to jednak trudno nie posiadając w samochodzie podstawowych rzeczy. – Uważamy, że apteczka w każdym pojeździe jest świetnym rozwiązaniem – mówi Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców. – Pamiętajmy, że apteczki niekiedy mogą nawet uratować życie – dodaje.
Nowe przepisy mają określić nie tylko karę za brak apteczki, ale też ustalić jej zawartość. Prawdopodobnie znajdą się w niej m.in. plastry, bandaże, opaski uciskowe, chusty opatrunkowe, nożyczki, rękawiczki lateksowe, koc termoizolacyjny, środki dezynfekujące czy ustniki. – Rozwiązanie jest dobre, lecz mam nadzieję, że nie trzeba będzie sprawdzać apteczki zbyt często, gdyż przyniesie to koszty oraz stratę czasu – tłumaczy Łukasik. Obowiązek posiadania apteczki od lat stosowany jest w większości krajów Europy.
Kamil Lech



One Response to "Apteczka w samochodzie będzie obowiązkowa"