
RZESZÓW. OO. bernardyni i przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa dostali opinię z IPN.
21 marca o. Rafał Klimas, gwardian klasztoru oo. bernardynów – jako właściciel monumentu – skierował pismo w sprawie pomnika do Instytutu Pamięci Narodowej. Teraz do zakonników wpłynęła odpowiedź, w której czytamy, że „w opinii IPN pomnik Walk Rewolucyjnych jest niezgodny z art. 5a Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu i innego ustroju totalitarnego”.
– Los rzeszowskiego pomnika przesądzony? Tak by przynajmniej wynikało z dość w sumie lakonicznego pisma IPN, jakie właśnie otrzymałem – twierdzi Andrzej Dec. Trafiła bowiem do niego kopia pisma, jakie dostali ojcowie bernardyni.
– Rzeczony monument został odsłonięty 1 maja 1974 r. i jak informuje napis będący częścią składową złożenia pomnikowego, powstał „W hołdzie bohaterom walk rewolucyjnych o Polskę Ludową w 30-lecie PRL”. Zatem honoruje pamięć o wszystkich tych, którzy w narracji historycznej Polski Ludowej przyczynili się do jej powstania, stanowiąc de facto pomnik dziejów ruchu komunistycznego na terenie ówczesnego województwa rzeszowskiego – pisze Adam Siwek, dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa.
W opinii IPN czytamy również, że pomysłodawcą pomnika był Władysław Kruczek, pierwszy sekretarz KW PZPR, a pierwotnie planowano odsłonięcie monumentu w 1972 roku w 30. rocznicę powstania Polskiej Partii Robotniczej.
– Dla uzasadnienia merytorycznego wzniesienia pomnika pracownik referatu historii partii Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przygotował wykaz wydarzeń świadczących o dorobku rewolucji proletariackiej na terenie województwa. Wśród wymienionych wydarzeń jedynie powstanie w Rzeszowie Stronnictwa Ludowego w 1895 r. należy uznać za godne pamięci w niepodległej Polsce. Natomiast reszta upamiętnionych wydarzeń dotyczy działalności komunistów, agentury bolszewickiej, skrajnej lewicy ruchu socjalistycznego, bojówek komunistycznych oraz organizacji siłowych Polski Ludowej – wyjaśnia Siwek.
W opinii czytamy także, że „pomnik upamiętnia wydarzenia upamiętniające komunizm, a także niesuwerenne i zależne od Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich państwo jaką była Polska Rzeczpospolita Ludowa, która swoją władzę zdobyła i utrzymywała dzięki powszechnie stosowanej przemocy, łamaniu oporu obywatelskiego oraz w oparciu o stacjonujące w Polsce wojska ZSRR”.
– Taką mamy historię, czy to się komuś podoba, czy nie, pomnik powinien zostać. Historii naszej nie wymażemy. Niech IPN i PiS nie zachowuje się jak talibowie, którzy niszczą wszystko, co było przed nimi – mówi Grzegorz, którego spotkaliśmy przed pomnikiem.
Decyzję o wyburzeniu pomnika ma podjąć Ewa Leniart. Jednak jak mówiła nam Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego, ustawa dekomunizacyjna nie nakłada na wojewodę terminu, w którym zobowiązana jest do wszczęcia postępowania administracyjnego zmierzającego do wydania decyzji w trybie przepisów tej ustawy. Pojawiają się głosy, że przed jesiennymi wyborami Ewa Leniart, należąca do PiS, nie wyda decyzji o wyburzeniu pomnika, bo byłby to strzał w stopę.
Przypomnijmy, że w obronie pomnika stanęło szereg instytucji historycznych i artystycznych oraz ugrupowań, większość rzeszowskich radnych, prezydent Rzeszowa i sami mieszkańcy, których ponad 90 proc. w Rzeszowskiej Diagnozie Społecznej opowiedziało się za zachowaniem pomnika. 1 maja przeciwko wyburzeniu protestowali działacze SLD, a już 13 maja o godz. 15. mieszkańcy zamierzają przed pomnikiem urządzić muzyczny piknik, na który zaprasza m.in. Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc.
Blanka Szlachcińska



70 Responses to "Pomnik Walk Rewolucyjnych do wyburzenia"