„Bank kradnie moją tożsamość”

Okazuje się, że konieczność podawania numeru dowodu osobistego to wymóg banku, który został podyktowany kontrowersyjną ustawą. Fot. Wit Hadło
Okazuje się, że konieczność podawania numeru dowodu osobistego to wymóg banku, który został podyktowany kontrowersyjną ustawą. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Nowe wymogi bankowe oburzają klientów. Nie zapłacisz za prąd, jak nie podasz numeru dowodu.

Tego jeszcze nie było. Płacić rachunki można obecnie praktycznie wszędzie: na poczcie, w sklepach spożywczych i hipermarketach, przelewami, a nawet w siedzibie Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Rzeszowie. Problem w tym…, że w tym ostatnim – jak zgłosiła nam Czytelniczka – trzeba podać numer dowodu osobistego.

W piątek do naszej redakcji zadzwoniła Czytelniczka zbulwersowana sytuacją, jaką chwilę wcześniej doświadczyła. – Byłam w siedzibie MZBM w Rzeszowie przy ul. Lisa-Kuli. Chciałam zapłacić za prąd, a pani w kasie mi mówi, żebym jej podała numer dowodu osobistego. Pytam ją, czy zwariowała i po co jej mój numer dowodu osobistego – mówi Iwona, mieszkanka osiedla Grota Roweckiego w Rzeszowie. – Usłyszałam, że takie mają polecenie z banku. Nie mam zamiaru udostępniać osobom nieuprawnionym moich danych wrażliwych. Chyba wszystkich obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych, a ja mam wrażenie, że bank kradnie moją tożsamość – dodaje.

Zadzwoniliśmy w tej sprawie do Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Rzeszowie. Jednak mimo kilku próśb nie chciano nas połączyć z kierownictwem. Zostaliśmy odesłani do rzecznika prasowego.

Wszystkie płatności, które nie dotyczą MZBM-u są obsługiwane przez program banku PEKAO SA. Ten program nie przyjmie transakcji, jeśli nie zostanie wprowadzony numer dowodu osobistego – tłumaczy Maciej Chłodnicki. Rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa tłumaczy, że takie jest rozporządzenie banku i nie mają na to wpływu. Wszystkie płatności dotyczące MZBM nie wymagają podania numeru dowodu – mówi Chłodnicki.

Sprawdziliśmy to również bezpośrednio w PEKAO SA. Pracownik banku tłumaczy, że są to odgórne przepisy wymagane ustawą, które weszły stosunkowo niedawno i nakazują weryfikację płatników.

Banki powołują się na art. 112b prawa bankowego, który stanowi, że mogą one przetwarzać dla celów prowadzonej działalności bankowej informacje zawarte w dokumentach tożsamości osób fizycznych. Generalny Inspektor Danych Osobowych ma odmienne zdanie i uważa, że takie stanowisko banków jest nadużyciem i gromadzeniem przez banki zbędnych danych, szczególnie w świetle ryzyka kradzieży tożsamości. Sprawa ta aktualnie nie jest kategorycznie rozstrzygnięta, a na jej wyjaśnienie musimy jeszcze chwilę poczekać.

Od Redakcji: Drodzy Czytelnicy, możecie odmówić podania numeru dowodu osobistego, nikt was nie może do tego zmusić. Macie do tego prawo – to wy decydujecie komu podajecie swoje dane osobowe, a nie banki.

Blanka Szlachcińska

6 Responses to "„Bank kradnie moją tożsamość”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.