
RZESZÓW. Nowe wymogi bankowe oburzają klientów. Nie zapłacisz za prąd, jak nie podasz numeru dowodu.
Tego jeszcze nie było. Płacić rachunki można obecnie praktycznie wszędzie: na poczcie, w sklepach spożywczych i hipermarketach, przelewami, a nawet w siedzibie Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Rzeszowie. Problem w tym…, że w tym ostatnim – jak zgłosiła nam Czytelniczka – trzeba podać numer dowodu osobistego.
W piątek do naszej redakcji zadzwoniła Czytelniczka zbulwersowana sytuacją, jaką chwilę wcześniej doświadczyła. – Byłam w siedzibie MZBM w Rzeszowie przy ul. Lisa-Kuli. Chciałam zapłacić za prąd, a pani w kasie mi mówi, żebym jej podała numer dowodu osobistego. Pytam ją, czy zwariowała i po co jej mój numer dowodu osobistego – mówi Iwona, mieszkanka osiedla Grota Roweckiego w Rzeszowie. – Usłyszałam, że takie mają polecenie z banku. Nie mam zamiaru udostępniać osobom nieuprawnionym moich danych wrażliwych. Chyba wszystkich obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych, a ja mam wrażenie, że bank kradnie moją tożsamość – dodaje.
Zadzwoniliśmy w tej sprawie do Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Rzeszowie. Jednak mimo kilku próśb nie chciano nas połączyć z kierownictwem. Zostaliśmy odesłani do rzecznika prasowego.
Wszystkie płatności, które nie dotyczą MZBM-u są obsługiwane przez program banku PEKAO SA. Ten program nie przyjmie transakcji, jeśli nie zostanie wprowadzony numer dowodu osobistego – tłumaczy Maciej Chłodnicki. Rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa tłumaczy, że takie jest rozporządzenie banku i nie mają na to wpływu. Wszystkie płatności dotyczące MZBM nie wymagają podania numeru dowodu – mówi Chłodnicki.
Sprawdziliśmy to również bezpośrednio w PEKAO SA. Pracownik banku tłumaczy, że są to odgórne przepisy wymagane ustawą, które weszły stosunkowo niedawno i nakazują weryfikację płatników.
Banki powołują się na art. 112b prawa bankowego, który stanowi, że mogą one przetwarzać dla celów prowadzonej działalności bankowej informacje zawarte w dokumentach tożsamości osób fizycznych. Generalny Inspektor Danych Osobowych ma odmienne zdanie i uważa, że takie stanowisko banków jest nadużyciem i gromadzeniem przez banki zbędnych danych, szczególnie w świetle ryzyka kradzieży tożsamości. Sprawa ta aktualnie nie jest kategorycznie rozstrzygnięta, a na jej wyjaśnienie musimy jeszcze chwilę poczekać.
Od Redakcji: Drodzy Czytelnicy, możecie odmówić podania numeru dowodu osobistego, nikt was nie może do tego zmusić. Macie do tego prawo – to wy decydujecie komu podajecie swoje dane osobowe, a nie banki.
Blanka Szlachcińska



6 Responses to "„Bank kradnie moją tożsamość”"