Koszmar Resovii (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

Nawet punkt wywalczony w takich okolicznościach, sztab Resovii mógł jeszcze zaakceptować, choć przed meczem, wydawał się on nie do przyjęcia. To, co jednak zdarzyło się chwilę później, mocno podłamało obóz gospodarzy.

RESOVIA 1
ŁKS 2
(0-1)
Gol dla Resovii: 1-1 Noga (90.)
RESOVIA: Bieleń – Szafar, Noga, Geniec, Delekta, Obłoza, Persak, Skoczylas, Leśniak, Kądziołka, Twardowski (46. Ostrzywilk).

Była 90. min meczu, kiedy Arkadiusz Noga po stałym fragmencie gry zdołał przelobować bramkarza ŁKS-u, doprowadzając tym samym do wyrównania. Po radości resoviaków, łodzianie rozpoczęli grę od środka i szybko przetransportowali piłkę na 25. metr, gdzie zawodnik przyjezdnych zdecydował się na strzał. Po chwili, w ekipie przyjezdnych zapanował szał radości i przykra porażka Resovii stała się faktem. Po meczu, bardzo mocno podłamany był Roman Borawski, szkoleniowiec SMS-u. – Na tym poziomie nie mamy prawa doprowadzić do takiej sytuacji – ubolewał. – Staliśmy i patrzyliśmy się jak rywale strzelali nam gole. ŁKS oddał dwa strzały i zdobył dwie bramki, a my po przerwie nie schodziliśmy z ich połowy i wszystko na nic. Ewidentnie brakło nam charyzmy, a na pół gwizdka nie da się wygrywać. Po porażkach ze słabszymi drużynami mieliśmy wyciągnąć wnioski i nie zrobiliśmy tego – mówił zawiedziony Borawski.

[print_gllr id=236272]

Leave a Reply

Your email address will not be published.