Strach przed spalarnią powrócił

W sobotę przed godziną 18, z komina budowanej spalarni przy ul. Ciepłowniczej unosił się szary dym, który bardzo śmierdział. Fot. Czytelnik
W sobotę przed godziną 18, z komina budowanej spalarni przy ul. Ciepłowniczej unosił się szary dym, który bardzo śmierdział. Fot. Czytelnik

RZESZÓW. Mieszkańcy osiedli już nie wierzą inwestorowi, który zapewnia, że instalacja przetwarzająca odpady będzie bezpieczna.

– Z komina budowanej spalarni przy ulicy Ciepłowniczej unosi się szary dym i czuć smród – zaalarmowali nas w sobotę wieczorem mieszkańcy osiedla Staromieście Ogrody. Był jednak weekend, instytucje ochrony środowiska nie pracowały i sprawa została zgłoszona rzeszowskiej Straży Miejskiej. Notatka spisana przez strażników ma trafić do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Niepodziewanie więc mieszkańcy znów zaczęli się obawiać, że spalarnia będzie niebezpieczna dla ich zdrowia.

Pod koniec czerwca gotowa będzie budowana za 285 mln zł przy Elektrociepłowni Rzeszów nowoczesna instalacja przetwarzająca odpady. Od ponad dwóch lat mieszkańcy pobliskich osiedli: 1000-lecia, Staromieścia i Staromieścia Ogrody protestują przeciw budowie takiej rusztowej spalarni. Na spotkaniach z wojewodą podkarpackim i prezydentem Rzeszowa podkreślali, że są za budową spalarni, ale nie zgadzają się na taką, jaka jest realizowana, bo będzie szkodliwa dla zdrowia. Dyrektor EC Rzeszów, Grzegorz Gilewicz, przekonywał, że prowadzony tam będzie stały monitoring procesu spalania i oczyszczania spalin, dlatego nie trzeba mieć żadnych obaw. Zapowiadano też, że nie będzie czuć żadnego smrodu.

– Mówili nam, że nie będzie nic czuć, a smród przypalonego oleju ze spalarni zarówno 11, jak i 12 maja musieliśmy wdychać do wieczora – mówi mieszkaniec osiedla Staromieście Ogrody. – Mieliśmy rację protestując przeciw budowie spalarni. Już nikt nas nie przekona, że nowa instalacja przetwarzania odpadów będzie bezpieczna dla naszego zdrowia.

W sobotę do funkcjonariuszy Straży Miejskiej trafiły trzy zgłoszenia w sprawie smrodu wydobywającego się z komina spalarni. Mieszkanka osiedla Staromieście (nazwisko znane redakcji) dodała, że, jak ją poinformowali znajomi, również w Trzebownisku śmierdziało.

O wyjaśnienia w tej sprawie poprosiliśmy inwestora budowy spalarni – spółkę PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna w Bełchatowie.

– To był proces przedmuchiwania kotła – poinformowała Sandra Apanasionek, rzecznik prasowy PGE GiEK. – To nie był dym, tylko para wodna. Nie jest możliwe, żeby z tego powodu czuć było przykre zapachy.

Mieszkańcy jednak nie ufają tym informacjom inwestora, bo poczuli smród. Obawiają się, że takie szkodliwe dla ich zdrowia zapachy będą czuć coraz częściej.

Zdania na temat powstającej w Rzeszowie spalarni są podzielone. Inwestor przekonuje, że instalacja będzie bezpieczna, niektórzy eksperci zaś twierdzą, że będzie miała zły wpływ na środowisko, bo toksyczne związki dostaną się do powietrza.

Mariusz Andres

18 Responses to "Strach przed spalarnią powrócił"

Leave a Reply

Your email address will not be published.