
Nie tylko właściciel sklepu, ale i ekspedient może być ukarany za sprzedaż trunków nieletnim.
Nieletni mają mieć utrudniony dostęp do alkoholu. Ministerstwo Zdrowia chce zwiększyć kontrole nad trunkami sprzedawanymi w sklepach. Karany grzywną za sprzedaż alkoholu osobie poniżej 18. roku życia ma być nie tylko właściciel sklepu, ale i ekspedient, który sprzedał nieletniemu piwo czy wódkę.
Resort zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Zgodnie ze zmianami nakazane będzie odmawianie sprzedaży lub podania (np. w pubie lub restauracji) trunku osobom, które nie okazały dokumentu potwierdzającego wiek.
– Sprzedawca dotąd był bezkarny – mówi Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Konsekwencje ponosił właściciel sklepu, który dopiero na drodze cywilnej mógł domagać się odszkodowania od zatrudnionego pracownika, który sprzedał trunek nieletniemu. Teraz ukarany może być również sprzedawca.
Polska Izba Handlu proponuje jeszcze bardziej radykalne rozwiązanie. Sprzedawca mógłby żądać okazania dowodu osobistego od każdego nabywcy. Okazuje się bowiem, że wielu nieletnich wygląda bardzo poważnie jak na swój wiek. Dlatego łatwo ekspedient może się pomylić i sprzedać alkohol osobie poniżej 18. roku życia. Dlatego PIH od lat zabiega u kolejnych rządów o zaostrzenie przepisów w tej sprawie. Tak więc mogłoby się zdarzyć, że sprzedawca mógłby poprosić o dowód nawet 21-latka, czy nawet kogoś starszego.
Zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych jest za zwiększeniem liczby kontroli w sklepach i placówkach gastronomicznych. Miałyby je przeprowadzać nie tylko inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy, ale i policja oraz straż miejska. Eksperci argumentują to tym, że gdy zwiększyła się liczba kontroli na drogach, to spadł odsetek kierowców jadących na podwójnym gazie. Ich zdaniem, tak samo byłoby w przypadku kontroli w sklepach monopolowych.
Mariusz Andres



2 Responses to "Alkohol sprzedadzą tylko po okazaniu dowodu"