Dyrektor I LO w Dębicy oficjalnie odwołany

- Wysłaliśmy projekt zarządu do kuratorium. Dostaliśmy opinię pozytywną. W środę zarząd się z nią zapoznał - mówi starosta Andrzej Reguła. Fot. Artur Getler
– Powierzyłem obowiązki pani zastępcy. Dopóki nie ogłosimy konkursu na to stanowisko, ona będzie zarządzać tą szkołą – mówi Andrzej Reguła, starosta dębicki. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Zarząd jednogłośnie podjął decyzję o odwołaniu Leszka Klabachy.

Po dwóch latach konfliktu między nauczycielami I Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy a dyr. Leszkiem Klabachą władze w końcu zadecydowały o jego odwołaniu. Przypomnijmy, że punktem kulminacyjnym był moment, gdy jedna z nauczycielek straciła przytomność po rozmowie z dyrektorem. Pedagodzy zaczęli wtedy otwarcie mówić o zastraszaniu i stosowaniu wobec nich mobbingu ze strony dyr. Klabachy. Po miesiącach przepychanek zarząd powiatu przygotował uchwałę o odwołaniu dyrektora, a wczoraj jednogłośnie zadecydował o jego odwołaniu.

Leszek  Klabacha pełnił swoją funkcję od 2016 r. Jak twierdzą nauczyciele, tuż po objęciu stanowiska dyrektor miał atakować grupę nauczycieli, którzy poparli innego kandydata, a później głośno mówili o jego niedociągnięciach. Punktem kulminacyjnym było zasłabnięcie Edyty Wilk – tuż po rozmowie z Klabachą. Miała usłyszeć, że zostanie dyscyplinarnie zwolniona za nieprzeprowadzenie zajęć. W czasie jej lekcji uczniowie odbywali obowiązkowy bilans, co zostało odnotowane w dzienniku. Trzy dni później na SOR trafiła inna nauczycielka.

Po niemal dwóch latach sporu zarząd powiatu podjął decyzję o odwołaniu dyrektora. Rzeszowskie kuratorium oświaty wydało pozytywną opinię co do odwołania dyr. Klabachy. Kolejny krok należał do starostwa. – Potwierdzam, że z dniem dzisiejszym decyzją zarządu dyrektor został odwołany – oświadczył wczoraj starosta dębicki, Andrzej Reguła. – Ze względu na matury przeciągałem sprawę, ale egzaminy się skończyły i decyzja mogła już zostać podjęta – dodaje. Jak mówi, niektórzy nauczyciele twierdzą, że nic się nie zmieni i konflikt nadal będzie trwał, bo problem nie leży tylko w samym dyrektorze, ale w środowisku nauczycielskim. Twierdzi również, że mimo wszystko, sam dyrektor szkoły był zaskoczony takim zakończeniem sprawy.

Wioletta Kruk

Leave a Reply

Your email address will not be published.