
RZESZÓW. Kilkanaście dni temu do grupy miast partnerskich Rzeszowa dołączył chorwacki Split. Przy okazji tego wydarzenia pomiędzy włodarzami obu miejscowości doszło do symbolicznego podpisania umowy o współpracę oraz do wymiany ciepłych słów i uścisków dłoni.
Podpisanie umowy było również okazją do zabrania głosu przez zwykłych mieszkańców miasta, którzy w ostatnich dniach kilkukrotnie dzwonili do naszej redakcji. W jakim celu? Chodzi o mocno zniszczone tablice z nazwami miast partnerskich, które zamontowane są na ul. Krakowskiej. – Tablice informacyjne są wyblakłe, schodzi z nich farba, gdzieniegdzie widać sporej wielkości pęcherzyki powietrza, a same ramy pokrywa rdza – informuje pani Justyna, nasza Czytelniczka.
I rzeczywiście wiekowe tablice nie stanowią najlepszej reklamy dla Rzeszowa, a już tym bardziej dla inicjatywy „miast partnerskich”. Na długości ul. Krakowskiej takich obiektów jest kilkanaście i większość odstrasza mieszkańców, o turystach już nie wspominając.
Z problemem zwróciliśmy się do przedstawicieli miasta, którzy zapewnili nas, że sprawą niezwłocznie się zajmą. – Oczywiście trzeba będzie te zniszczone tablice albo wymienić, albo przemalować, aby wróciły do pierwotnego stanu – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, dyrektor Biura Prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.
kl



2 Responses to "Obskurne tablice antywizytówką miast partnerskich"