
KROSNO. Władze miasta planują sprzedać działkę archidiecezji przemyskiej za połowę wartości.
Prezydentowi Krosna na razie nie udało się sprzedać działki z 50-procentową bonifikatą dla archidiecezji przemyskiej pod budowę kościoła. Sprzeciwili się temu mieszkańcy krośnieńskiego osiedla WSK i nie chcą tam świątyni. Do 1 czerwca będą zbierać podpisy pod wnioskiem o przeznaczenie tamtejszego terenu na zabudowę mieszkaniową.
Jeszcze w kwietniu radni mieli głosować nad sprzedażą działki w pobliżu ulic: Żwirki i Wigury, Składowej i Ostaszewskiego, która miała być przeznaczona pod budowę kościoła dla mieszkańców osiedla WSK. Jednak Piotr Przytocki, prezydent Krosna, zdjął z obrad sesji projekt uchwały dotyczący udzielenia zgody na przeznaczenie gruntu pod budowę świątyni. Swoją decyzję argumentował względami formalnymi.
Działka ma 68 arów powierzchni, zlokalizowana jest za urzędem skarbowym, w pobliżu Ronda Dywizjonu 303. Wartość tej działki wynosi 700 tys. zł. Jednak archidiecezji przemyskiej miała być sprzedana z 50-procentową bonifikatą. Miasto jednak nie wycofuje się z tego pomysłu i wkrótce projekt uchwały w sprawie ziemi będzie rozpatrywany przez Radę Miasta.
Mieszkańcy osiedla WSK postanowili działać tak, żeby ta działa była przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową. Dotąd zebrali 400 popisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą. Liczą na to, że będzie ich 500. Żeby osiągnąć taki wynik mają trzy dni.
– Mamy kaplicę, do Franciszkanów spacerkiem 1 km. Przecież w Krośnie jest mnóstwo kościołów i nie ma potrzeby, żeby na osiedlu budowano kolejną świątynię – mówi jeden z mieszkańców osiedla WSK. – Chcemy, aby radni zmienili plan zagospodarowania przestrzennego i przeznaczenie tej działki z kultu religijnego na zabudowę mieszkalną. Tego sobie życzymy od władz miasta.
W sprawie budowy nowego kościoła na osiedlu WSK i 50-procentowego rabatu na działkę od miasta wypowiedział się kanclerz Kurii Archidiecezji Przemyskiej. – Z racji na dobro wspólne o bonifikatę wystąpiła archidiecezja, ale to miasto miało ustalić wysokość rabatu – stwierdził ks. prałat Bartosz Rajnowski. – Teren ten będzie przeznaczony na punkt sakralny, a nie usługowy. Będą z niego korzystać wierni, a archidiecezja nie będzie z tego czerpać żadnych korzyści.
Zdaniem duchownych, osiedle WSK rozwija się i przybywa mieszkańców, dlatego potrzebna jest budowa kościoła. Pierwotnie w tym miejscu Towarzystwo Budownictwa Społecznego planowało wybudować bloki. Funkcję działki zmieniono jednak podczas prac na planem zagospodarowania przestrzennego.
Mariusz Andres



11 Responses to "Mieszkańcy nie chcą kościoła i zbierają podpisy"