
RZESZÓW. Kierowcy, którzy kontaktowali się z naszą redakcją, mówili delikatnie, że montowanie sygnalizacji świetlnych co kawałek to istna paranoja.
Miasto planuje dołożyć kierowcom więcej świateł na skrzyżowaniach. Właściciele samochodów już teraz mają dość stania na czerwonym. Kolejne trzy sygnalizacje świetlne powstaną na mającej 2,2 km długości al. Rejtana. Światła pochłoną ogromne pieniądze z miejskiego budżetu. Tylko za budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu al. Rejtana – ul. Kustronia zapłacimy 630 tys. zł.
Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie szacował każdą z czterech sygnalizacji na ok. 300 tys. zł. Okazuje się, że za światła zapłacimy znacznie więcej. W ramach zadania pn. „Integracja systemu obszarowego sterowania ruchem drogowym” na skrzyżowaniu al. Rejtana z ul. Kustronia powstaną nie tylko dodatkowe światła, ale również specjalne kamery, które umożliwią śledzenie na bieżąco sytuacji na drogach. Przetarg na to zadanie został już rozstrzygnięty. Ponad 630 tys. zł. za tę inwestycję weźmie jedyna firma, która zgłosiła się do przetargu – przedsiębiorstwo z Nowego Sącza.
Ten sam wykonawca zgłosił się do realizacji kolejnych trzech sygnalizacji. Drugie światła pojawią się na skrzyżowaniu al. Niepodległości i ul. Michała Archanioła. Firma wyceniła to zadanie na 482 tys. zł. Następne światła staną na skrzyżowaniu al. Rejtana – ul. Pigonia – 680 tys. zł, a ostatnie na al. Rejtana – ul. Wierzbowa (638 tys. zł).
Każda z tych sygnalizacji szacowana była przez miejskich urzędników na ponad 300 tys. zł. W przypadku pierwszej przy ul. Kustronia miasto zdecydowało się dołożyć pieniądze do kwoty zabezpieczonej na to zadanie. Drugi przetarg na trzy sygnalizacje nie został jeszcze rozstrzygnięty, ale możliwe, że urzędnicy znowu zgodzą się na zaproponowane przez firmę wyceny.
Obecnie na al. Rejtana sygnalizacje świetlne są na skrzyżowaniach z ul. ks. J. Popiełuszki, później z ul. Paderewskiego, z al. Kopisty oraz al. Piłsudskiego. Kierowcy już teraz mają dość stania na czerwonym.
– Kolejne światła spowolnią znacznie ruch. Już teraz dojeżdżając do skrzyżowania stajemy na czerwonym. Do kolejnego i znowu trzeba stać i czekać. Jedna z głównych i najdłuższych miejskich ulic tak blokowana przez światła. To jest nie do pomyślenia – mówi Andrzej, kierowca z Rzeszowa.
– Przejechanie tej drogi to będzie istny koszmar, a jak dojdą godziny szczytu to lepiej będzie szerokim łukiem omijać tę aleję. Kłopot w tym, że za bardzo nie ma jak ją ominąć – dodaje inny kierowca, taksówkarz.
O sygnalizację świetlną w okolicy Uniwersytetu Rzeszowskiego prosili mieszkańcy tamtych okolic. W październiku 2017 roku pisaliśmy o potrąceniu dwóch osób na przejściu dla pieszych w tym miejscu. Wówczas apel do władz miasta o światła się nasilił. Mieszkańcy alarmowali, że to jedno z najniebezpieczniejszych przejść pieszych wzdłuż tej ulicy. Potwierdzają to policyjne statystyki. W ubiegłym roku potrąconych tak zostało 7 osób.
Blanka Szlachcińska



20 Responses to "Miliony na sygnalizacje świetlne na alei Rejtana"