Stal Rzeszów stawia na biznes i Diamond Cup

Perfumy na bazie… marihuany, które prezentuje Ireneusz Nawrocki, to tylko jeden z wielu projektów Speedway Stali Rzeszów S.A. Fot. Marcin Jeżowski
Perfumy na bazie… marihuany, które prezentuje Ireneusz Nawrocki, to tylko jeden z wielu projektów Speedway Stali Rzeszów S.A. Fot. Marcin Jeżowski

ŻUŻEL. 14 października na torze przy ul. Hetmańskiej odbędzie się wielki finał Diamond Cup 2018.

Żużlowy projekt Ireneusza Nawrockiego, prezesa Speedway Stali Rzeszów ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku. Początek rywalizacji, w której suma nagród przekroczy milion zł, zaplanowano w sierpniu we Francji. Niedzielna konferencja prasowa była okazją do podsumowania półrocznej działalności Nawrockiego w roli prezesa rzeszowskiego speedwaya. I trzeba przyznać, że kolejny raz zagrał on na nosie wszystkim niedowiarkom, którzy nie wierzyli w powodzenie jego działalności. Automaty do recyklingu, napój energetyczny, perfumy, rabaty dla kibiców Stali na samochody i apartamenty m.in. nad morzem w Hiszpanii i na Chorwacji – to tylko niektóre wprowadzane w życie projekty. – Ruszamy na dobre z automatami na puszki i butelki plastikowe. Każdy z nich to 3 metry kwadratowe powierzchni reklamowej, z której Stal będzie miała przychód 1000 zł miesięcznie netto. Pragnę zresztą podkreślić, że przychody z wszystkich biznesów, jakie prowadzimy, zasilą konto żużlowej Stali. Już mamy zamówionych 200 takich automatów, które rozstawimy w całym Rzeszowie. Są również chętni do umieszczenia reklam na nich, co da nam 200 tys. zł w skali miesiąca. Jedna z firm chce już okleić swoimi reklamami 1000 sztuk takich pojemników – zdradzał w niedzielę Nawrocki, który poinformował również, że zaprzyjaźniona z nim firma wygrała przetarg na kompleksową obsługę rzeszowskiego stadionu, począwszy od utrzymania trybun, poprzez przygotowanie murawy i toru. – Już zakupiliśmy dwa nowe ciągniki. Fajnie, bo zawsze człowiek kupował tylko samochody – uśmiechał się Nawrockim. Jednak prawdziwą bombą podczas niedzielnej konferencji była informacja o organizacji jeszcze w tym roku Diamond Cup. – Zawody będą się składać z 5 turniejów, w których punktacja będzie taka sama, jak w skokach narciarskich. Inauguracyjne zawody odbędą się 18 sierpnia we Francji. Później rywalizacja przeniesie się do Niemiec, a następnie do Czech lub na Węgry i do Słowenii lub na Chorwację. Obecnie dogrywany wszystkie szczegóły i kompletujemy listę zawodników. Niektórzy w PZMot. pukali się w głowę, słysząc że chcemy od zawodników 1000 euro wpisowego. Tymczasem już mam pierwsze wpłaty na koncie. Powiem więcej. W sobotę spotkałem się we Wrocławiu z Armando Castagną z FIM i mogę powiedzieć, że w przyszłym roku o Rzeszowie będzie naprawdę głośno – przekonywał Nawrocki. Udział w zawodach potwierdzili już m.in. Greg Hancock, Tomasz Jędrzejak, Nick Morris, Karol Baran, Krystian Pieszczek i Rune Holta. – Do tego grona dołączą także czołowi zawodnicy z Grand Prix – zakończył Nawrocki. Najlepszy z nich zgarnie diament o wartości minimum 500 tys. zł. Stal ciągle rozgląda się też za działką nieopodal Rzeszowa, na której miałoby powstać centrum motorowe, na czele z krytym, całorocznym minitorem żużlowym. W tym roku z kolei nie da się sfinalizować prac, związanych z budową kompleksu sportowo-wypoczynkowego nad zalewem w Ożannie.

mj

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.