
SANOK. Chciała odpowiedzi marszałka na zadane przez nią pytania ale organizatorzy uznali to za zakłócenie porządku spotkania. W zamieszanie włączyła się policja.
Anna Grad-Mizgała, uczestniczka spotkania z marszałkiem Markiem Kuchcińskim, spisana przez policję za zakłócanie porządku, złożyła zażalenie na czynności podjęte przez policjanta, który ją wylegitymował. Zażalenie wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Sanoku. – W najbliższym czasie autorka zgłoszenia zostanie przesłuchana przez śledczych – powiedziała nam Marta Leśniak-Popiel, wiceszefowa sanockiej prokuratury.
– Musimy doprecyzować zgłoszenie, ponieważ w pierwszej części składająca zażalenie pisze o niedopełnieniu obowiązków przez policjanta, które miało polegać na tym, że funkcjonariusz, który legitymował kobietę się nie przedstawił, w kolejnej części pisma mówi o przekroczeniu uprawnień przez tego samego funkcjonariusza, który ją bezpodstawnie legitymował – powiedziała nam wiceszefowa sanockiej prokuratury.
Anna Grad-Mizgała na razie nie komentuje sprawy. – Czekam na decyzję prokuratury – powiedziała nam jedynie.
Zażalenie na zachowanie policjanta wysłała także do Marka Rząsy, posła z Przemyśla oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.
Przypomnijmy. 26 maja Anna Grad-Mizgała uczestniczyła w spotkaniu z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim, który przyjechał do Sanoka w ramach cyklu „Polska jest jedna”. W jego trakcie organizatorzy zbierali wśród uczestników pytania do marszałka zapisane na kartkach. Zadała je także Anna Grad-Mizgała.
Kiedy nie doczekała się ich odczytania, wstała i zarzucając organizatorom cenzurę, próbowała zadać je marszałkowi wprost, ale bez skutku. Wtedy wyjęła transparent z napisem „Sejm jest obywateli. Wolne media” i ponownie zaapelowała do marszałka o udzielenie odpowiedzi na zadane przez nią pytania, co organizatorzy uznali za zakłócenie porządku spotkania.
Po spotkaniu kobieta została wylegitymowana przez policję.
Dwa dni później przedstawiciel lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, jako organizator spotkania, złożył w sanockiej policji zawiadomienie o popełnieniu przez kobietę wykroczenia polegającego za zakłócaniu porządku, ale jeszcze tego samego dnia je wycofał.
Martyna Sokołowska



One Response to "Policjant, który legitymował kobietę z transparentem, może mieć kłopoty"