
RZESZÓW. Mieszkańcy będą zbierać podpisy.
Radni z różnych klubów od 10 lat apelują do prezydenta, żeby uchwalił miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego terenów wzdłuż Wisłoka. Wszystko po to, by ochronić zieleń przed zabudową, która z roku na rok coraz bardziej postępuje. O plan walczyć też zamierzają mieszkańcy, którzy w sobotę o godz. 17 będą w okolicach placu zabaw przy Żwirowni zbierać podpisy pod petycją w tej sprawie.
– W tempie błyskawicznym są zabudowywane bardzo atrakcyjne tereny rekreacyjne wzdłuż Wisłoka – mówi Wojciech Buczak, który wraz z rzeszowskimi radnymi zorganizował w tej sprawie konferencję prasową. – Jesteśmy przekonani, że jest tu potrzebne nadzwyczajne działanie społeczne, bo okazuje się, że interwencje radnych miasta Rzeszowa są dla władz miasta nieistotne. W Rzeszowie rządzą deweloperzy, a nie radni – dodaje.
O jak najszybsze uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego apelują przede wszystkim mieszkańcy.
– Od 12 lat mieszkam na kameralnym osiedlu z widokiem na zalew. Chcemy, żeby Rzeszów się rozbudowywał i rozwijał, ale chcemy też terenów zielonych i rekreacyjnych. Dlatego też założyliśmy stowarzyszenie „Zielone Osiedle Grabskiego” i chcielibyśmy zaprosić mieszkańców w sobotę na godz. 17 na plac zabaw. Będziemy zbierać podpisy, żeby prezydent bardzo szybko uchwalił plan zagospodarowania, żeby wiadomo było, co i gdzie można budować, a gdzie ma być zielono – mówi Marcin Płodzień, współzałożyciel stowarzyszenia.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że to atrakcyjne tereny zielone idealne na rekreację ze względu sąsiedztwa Wisłoka z jednej strony i Żwirowni z drugiej. Przyjeżdżają tu nie tylko rzeszowianie, ale również osoby spoza miasta, co widać po zapełnionym prowizorycznym parkingu przy kąpielisku.
Blanka Szlachcińska



20 Responses to "Apelują o miejscowy plan przy Wisłoku"