
RZESZÓW. Klinika Noworodków w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 jako jedyna w regionie stosuje hipotermię leczniczą.
– Leczenie hipotermią (zimnem) polega na schładzaniu ciała noworodka (do 33,5 stopni C) przez 72 godziny, w celu uśpienia metabolizmu komórek nerwowych. Wolniejszy metabolizm oznacza mniejsze uszkodzenia mózgu i lepszy stan zdrowia w późniejszym okresie. Stosujemy go u dzieci w ciężkiej zamartwicy – mówi lek. med. Jan Gdula, z-ca kierownika kliniki noworodków z intensywną opieką w lecznicy.
To drugie tego typu urządzenie w szpitalu, który jako jedyny w regionie stosuje tę metodę leczenia. Pierwsze zakupiono kilka lat temu. Od tego czasu maluszki nie musiały być wożone do ościennych województw, chyba że naraz trafiły się dwa tego typu przypadki. A ważne jest wprowadzić dziecko w ten stan przed upływem 6 godzin od urodzenia. Po tym czasie komórki nerwowe obumierają i już się nie zregenerują.
– Dostaliśmy także inkubator transportowy z respiratorem (dzięki niemu można przewozić noworodka niewydolnego oddechowo np. z sali porodowej do sali intensywnego nadzoru bez pomagania mu w oddychaniu, bo urządzenie robi to za dziecko) oraz sprzęt do monitorowania noworodków w sali intensywnego nadzoru – mówi lekarz.
Klinika jest jednym z lepiej wyposażonych oddziałów noworodkowych, ma najwyższy stopień referencji, co znaczy, że trafiają doń najmniejsze i najcięższe przypadki kliniczne z regionu. Nowy sprzęt w rzeszowskim szpitalu wart jest ponad 2 mln złotych. Pochodzi z dotacji Ministerstwa Zdrowia.
Anna Moraniec


