Nadchodzi rewolucja w rehabilitacji?

Resort zdrowia obiecuje rehabilitację bez limitów dla niepełnosprawnych o znacznym stopniu niepełnosprawności i skrócenie kolejek dla reszty pacjentów. Czy się uda? Fot. Wit Hadło
Resort zdrowia obiecuje rehabilitację bez limitów dla niepełnosprawnych o znacznym stopniu niepełnosprawności i skrócenie kolejek dla reszty pacjentów. Czy się uda? Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Nie będzie rocznych kolejek na rehabilitację? Resort szykuje zmiany.

Już 1 lipca wejdzie w życie ustawa, dzięki której osoby niepełnosprawne zyskają nielimitowany dostęp do fizjoterapeutów. Resort zdrowia chce także skrócić kolejki dla wszystkich – po wakacjach ma uruchomić pilotaż, by przetestować nowy model opieki, polegający na likwidacji skierowań dla osób cierpiących na dolegliwości bólowe lub choroby przewlekłe.

– Moja mama z rehabilitacji domowej (w stwardnieniu rozsianym) korzysta już kilka lat. Tylko dzięki temu jest na tyle sprawna, że daję radę się nią opiekować. Mamie należy się 80 dni zabiegów w ciągu roku, ale wykorzystać udaje się nam zwykle 20, bo okresy oczekiwania są wzięte z kosmosu. Kiedyś na domową rehabilitację czekało się od 2 do 4 tygodni, teraz 12 – 16 miesięcy, najwyższy czas to zmienić – mówi pani Monika z Rzeszowa (nazwisko do wiadomości redakcji).

Niepełnosprawni są jednak pełni obaw, czy od 1 lipca, jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki zniknie limitowanie świadczeń. Komunikat ze strony POW NFZ w Rzeszowie brzmi jednak uspokajająco: „Od 1 lipca świadczeniobiorcy posiadający orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, posiadają dodatkowe uprawnienia nadane ustawą z dnia 9 maja 2018 r. o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności tj: korzystanie poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach; korzystania z ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych bez skierowania; kwota zobowiązania określona w umowach ze świadczeniodawcami na świadczenia rehabilitacji leczniczej będzie zmieniana przez dostosowanie jej do potrzeb zdrowotnych oraz wykonania tej umowy”.

Resort zdrowia chce, by rehabilitacja była dostosowana do indywidualnych potrzeb pacjenta, a fizjoterapeuta miał większą swobodę w dobieraniu zabiegów (obecnie ordynuje je lekarz). Chce więc zlikwidować skierowania od lekarza. Ma to skrócić kolejki i usprawnić system. W tej chwili na rehabilitację czeka się bardzo długo. Na masaż leczniczy trzeba czekać pół roku, na ćwiczenia indywidualne 8 – 10 miesięcy nawet w schorzeniach, które wymagają natychmiastowej rehabilitacji, na rehabilitację domową od 12 do 16 miesięcy. Czy brak skierowań to zmieni? Ma to pokazać pilotaż, do którego ośrodki są dopiero typowane. Ile ich będzie na Podkarpaciu? Na razie nie wiadomo.

Przede wszystkim jednak NFZ musi uruchomić na ten cel dodatkowe pieniądze, bez tego nie ma co liczyć na nielimitowy dostęp kogokolwiek. I dokupić świadczeń. Bo kolejki są nie dlatego, że nie ma kto rehabilitować, ale dlatego, że rehabilitują tyle, za ile im płacą.

Anna Moraniec

2 Responses to "Nadchodzi rewolucja w rehabilitacji?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.