Darmowe leki seniorów to fikcja

3.qxdNFZ podaje, że w 2017 roku w regionie lekarze i pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej wystawili ponad 800 000 recept dla seniorów uprawnionych do leków w ramach rządowego programu Leki 75+. Pacjentom tym zostało wydane prawie 2 300 000 opakowań medykamentów, z których skorzystało 55 tys. osób, Tylko w grudniu 2017 roku seniorom wydano 225 tys. opakowań darmowych leków.

Liczby brzmią imponująco. Jednak gdy przyjrzeć się im bliżej… gdy porozmawiać z emerytami 75 plus, którzy korzystali z przywileju, wygląda to zgoła inaczej, a na pewno bardziej skromnie. Dlaczego? Bo program obejmuje przede wszystkim tanie leki, które nawet bez programu nie są dużym obciążeniem dla portfela, a za te drogie starsi chorzy muszą płacić z własnej kieszeni. Na osiem leków przyjmowanych stale tylko dwa mam bezpłatne i to te, za które kiedyś płaciłam ryczałt, czyli 3,20 zł. Przykład? Za jeden lek na serce, który ratuje mi życie co miesiąc płacę 130 zł, natomiast mam bezpłatne leki na cukrzycę i nadciśnienie, które kosztują po kilka – kilkanaście zł i na te byłoby mnie „tak czy siak” stać – słychać.

Potwierdzają to eksperci. Z raportu IMS Health wynika, że w roku 2015, czyli przed wprowadzeniem programu bezpłatnych leków dla osób 75+, ludzie z najstarszej grupy wiekowej wydali na leki 4,3 mld zł, z czego 860 mln na leki refundowane, to ok. 120 zł miesięcznie na seniora, z czego na leki refundowane przypadało 25 zł. Według najświeższych szacunków, wartość leków zażytych przez osoby 75+ przekroczyła już w tym roku 5 mld zł, z czego ponad pół miliarda kosztowały – finansowane przez podatników – specyfiki przekazane seniorom za darmo. Można więc przyjąć, że rządowy program dla 75+ obniżył zdrowotne wydatki tej grupy o 10 proc. Najświeższy ministerialny wykaz produktów, które mogą być seniorom zapisywane jako bezpłatne, liczy 1710 pozycji (wszystkie zaś figurują na „normalnej” liście refundacyjnej i pacjentom poniżej 75 roku życia wydawane są za odpłatnością ryczałtową lub 30 proc.). Seniorów bulwersuje jeszcze jedno. Aby otrzymać bezpłatny lek nie wystarczy mieć ukończone 75 lat. Dany lek musi być przepisany na ściśle określone schorzenia (ministerstwo publikuje ich listę) i często seniorzy muszą zań zapłacić, a są to przeważnie drogie leki. W efekcie zaś, mimo rozszerzania listy darmowych leków, wydatki emerytów na lekarstwa mocno rosną. Część z nich uważa wręcz, że „ten program to fikcja i tania propaganda”. A ja się przychylam do tego zdania.

Redaktor Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.