
Oświadczenie Związków Zawodowych działających przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie pozostających z pracodawcą w sporze zbiorowym.
W związku z sytuacją jaka ma miejsce cały czas w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2, a w szczególności w związku z wystąpieniem pracodawcy przeciwko związkom zawodowym do Sądu Okręgowego w Rzeszowie informujemy: W dniach 4 – 8 czerwca 2018 r. odbyło się referendum strajkowe zorganizowane przez 7 organizacji związkowych pozostających w sporze zbiorowym. Decyzja o referendum została podjęta 21 maja br. z uwagi na fakt, że pracodawca odmawiał prowadzenia rokowań w zaproponowanych terminach. Spotkał się po raz pierwszy i jedyny na ten moment 6 kwietnia 2018 roku.
Przez dwa miesiące związki podejmowały szereg zabiegów, by możliwe było kontynuowanie sporu zbiorowego. Dopiero do dwóch miesiącach pracodawca zaprosił związki na spotkanie, które miało miejsce w piątek, 8 czerwca 2018 roku. Rokowania miały znamienny przebieg – związki zawodowe ograniczyły żądania, co było przejawem dobrej woli z ich strony, na co pracodawca wskazał, że jest tym faktem zaskoczony. Zaproponował wymianę pism i nie było jakiegokolwiek dialogu między stronami. W związku z tym związki uznały za celowe podpisanie protokołu rozbieżności, by tym samym przejść do kolejnego etapu mediacji, przewidzianego w ramach sporu zbiorowego.
Pracodawca jeszcze w trakcie referendum wystąpił przeciwko związkom zawodowym do Sądu, by uzyskać sądowy zakaz prowadzenia strajku przez związki zawodowe. Mało tego Dyrektor zapowiada, że wystąpi do sądu z powództwem o ustalenie, że strajk organizowany i ogłoszony jest niezgodny z przepisami prawa.
Organizacje Związkowe oświadczają, że referendum strajkowe to nie strajk. To odwołanie się do załogi, by wyraziła swoją opinię w zakresie ewentualnego strajku, bez wskazania terminu jego przeprowadzenia. Ustawa nie wskazuje terminu przeprowadzenia referendum. W tym przypadku pracodawca bardzo się pośpieszył. Żadne decyzje w zakresie strajku nie zostały podjęte! Stąd też powództwo Dyrektora Szpitala o ustalanie nielegalności strajku jest przedwczesne i nie oparte o stan faktyczny, który potwierdza, iż w szpitalu nie jest prowadzona jakakolwiek akcja strajkowa.
Należy tutaj dodać, iż Zarządy i Przewodniczący oraz członkowie wszystkich organizacji związkowych na chwilę obecną nie widzą potrzeby organizowania strajku, dbając przede wszystkim o dobro pacjentów, licząc jeszcze na chwilę obecną na dobrą wolę Dyrektora w zakresie rozwiązania problemów pracowników, a przede wszystkim na rzeczową rozmowę.
Pracodawca wszelkie działania związku zawodowego uznaje za niezgodne z prawem: najpierw uznał za niedopuszczalne żądania związkowe, wskazał, że tym samym spór jest nielegalny. Następnie wskazał, że pikieta zorganizowana 30 maja br. pod Urzędem Marszałkowskim była nielegalna i nieuprawniona, mimo, że przedstawiciele związków zawodowych złożyli w stosownym terminie wymagane dokumenty do Urzędu Miasta Rzeszów. Teraz uznał, że referendum strajkowe było niezgodne z prawem. Następnie wystąpił przeciwko związkom zawodowym do sądu by ten zakazał strajku i zapowiada wystąpienie z powództwem.
Zatem możemy się spodziewać, że każdy przejaw działalności związków zawodowych w przekonaniu Pana Dyrektora jest nielegalny. Jeszcze nie tak dawno za wymagające wytłumaczenia uznawał informacje przekazywane do mediów w zakresie zdarzeń jakie miały miejsce w Szpitalu (zdarzenia prawdziwe i znajdujące odzwierciedlenie w dokumentacji).
Taka taktyka ma na celu zdyskredytowanie działalności związkowej. Pracodawca robi wszystko, by w sposób nieuprawniony wydłużyć spór zbiorowy, licząc na bierność związkowców i pracowników. Związki zawodowe nie mogą zgodzić się na takie traktowanie.
Oświadczamy zatem, że prowadzenie dialogu z pracodawcą jest niemożliwe. Rokowania służą temu, by strony mogły same prowadzić negocjacje w zakresie żądań. W KSW Nr 2 w Rzeszowie to się nie udało. W związku z tym naturalną koleją było wystąpienie do organu tworzącego Szpital – Marszałka Województwa Podkarpackiego. O ile on jest w stanie rozmawiać ze Związkami Zawodowymi, to pracodawca jedynie deklaruje wolę dialogu nie realizując jej w praktyce.
Ufamy, że udział mediatora zmieni sposób prowadzenia sporu zbiorowego jak dotychczas polegającego jedynie na wymianie z pracodawcą formalnych pism nie zawierających ze strony pracodawcy jakichkolwiek symptomów porozumienia.
Ubolewamy też, że pracodawca prowadzi dialog ze związkowcami za pośrednictwem sądu. Jednocześnie przypisując im w sposób nieuprawniony ogłoszenie i organizowanie strajku.
Związkowcy



8 Responses to "W odpowiedzi na pozew sądowy"