Żółte przyciski przy przejściach dla pieszych niepotrzebne?

Rzeszowianie nie są zadowoleni z żółtych przycisków przy przejściach dla pieszych. Fot. Paweł Dubiel
Rzeszowianie nie są zadowoleni z żółtych przycisków przy przejściach dla pieszych. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Mieszkańcy Rzeszowa narzekają, że urządzenia, które miały pomagać pieszym w płynniejszym poruszaniu się po ulicach, wprowadzają jedynie dezorientację.

Popularne żółte przyciski przy przejściach dla pieszych obserwujemy w Rzeszowie od lat. Ich przeznaczenie od samego początku miało być proste: chcemy przejść na drugą stronę jezdni, więc wciskamy guzik. Niestety, w praktyce wygląda to zdecydowanie inaczej, gdyż piesi napotykają masę problemów. – Na przejściach przy skrzyżowaniach wciskanie przycisku nic nie daje, a wprowadza zamieszanie – skarżą się mieszkańcy.

Na terenie Rzeszowa żółtych przycisków przy przejściach dla pieszych są dziesiątki, jeśli nie setki. Każdy z nich docelowo ułatwić ma poruszanie się mieszkańcom, zwłaszcza na większych, zakorkowanych skrzyżowaniach. Mechanizm jest prosty: po wciśnięciu guzika sygnalizacja świetlna powinna dostosować się do sytuacji na drodze i ułatwić pieszemu przejście na drugą stronę jezdni. Jak się jednak okazuje, w praktyce nie do końca tak to wygląda. – Problem z przyciskami trwa od lat i w wielu miejscach miasta nawet kilkukrotne ich dotknięcie nie powoduje, że dla pieszych zaświeca się zielone światło – narzeka pan Tomasz, mieszkaniec Rzeszowa.

Nasi Czytelnicy zwracają również uwagę, że gdy raz nacisną guzik, to sygnalizacja się nie zmienia, lecz innym razem, gdy jeszcze go nie dotkną, to światła już zaczynają działać. – Powstaje zamieszanie i dezorientacja – tłumaczą piesi. Ich zdaniem, nietrafionym pomysłem są żółte klawisze w centrum miasta, gdzie „przecież zawsze ktoś chce przejść”, i ich używanie może zaburzać płynność ruchu. W ostatnim czasie problem zaobserwowano m.in. przy ruchliwych skrzyżowaniach na al. Rejtana, ul. Lubelskiej czy ul. Dąbrowskiego.

Radni obiecują interwencję
Ze sprawą zwróciliśmy się do przedstawicieli Rady Miasta, którym temat felernych przycisków nie jest obcy. – Sam osobiście kilkukrotnie spotkałem się z podobną sytuacją, dlatego jak najszybciej zwrócę się z prośbą o interwencję do Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie oraz poinformuje o całej sprawie funkcjonariuszy policji – wyjaśnia wiceprzewodniczący rzeszowskiej Rady Miasta z ramienia PiS, Waldemar Szumny.

Może dobrym rozwiązaniem byłoby zlikwidowanie żółtych przycisków i zainwestowanie w automatyczne wykrywanie pieszych za pomocą fotokomórki? – To kwestia do rozważenia i równolegle do sprawdzenia, skąd można byłoby wziąć środki finansowe na ewentualną inwestycje – zastanawia się Kamil Skwirut, rzeszowski radny Rozwoju Rzeszowa. – Oczekujemy, że sygnalizacja dla pieszych będzie tak zsynchronizowana, że w ruchu drogowym będzie płynność – dodaje.

Kamil Lech

11 Responses to "Żółte przyciski przy przejściach dla pieszych niepotrzebne?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.