
RZESZÓW, TARNÓW. Proces Anny H. na finiszu. Wiadomo już, kiedy najprawdopodobniej się zakończy.
W miniony piątek – jak przewidywano – miała odbyć się ostatnia już rozprawa w toczącym się przed Sądem Rejonowym w Tarnowie procesie zamieszanej w tzw. aferę podkarpacką Anny H., byłej szefowej prokuratury apelacyjnej w Rzeszowie. Proces nie zakończył się jednak, a zanim zapadnie wyrok upłyną jeszcze przynajmniej dwa miesiące.
– Rzeczywiście zakończenie procesu było bardzo prawdopodobne już teraz, jednakże złożone zostały kolejne wnioski dowodowe i rozprawa została odroczona na drugą połowę września – potwierdza sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Dlaczego wrzesień? Otóż mamy aktualnie okres wakacyjny i zaważyła kwestia urlopów. Trudno jest skorelować terminy członków składu, pełnomocników i prokuratora. Należy się jednak wtedy spodziewać, o ile nie zaistnieje nic nadzwyczajnego, że będzie to kwestia jednej, dwóch rozpraw i proces powinien się już zakończyć – dodaje sędzia.
Proces Anny H. rozpoczął się w grudniu ub.r. Była prokurator apelacyjna odpowiada w nim za popełnienie 6 przestępstw, z których 2 mają charakter korupcyjny. Chodzi o przyjęcie od przedsiębiorcy z Leżajska Mariana D. (głównego bohatera afery podkarpackiej) korzyści majątkowych w łącznej kwocie prawie 180 tysięcy złotych, w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych w zamian za podjęcie się załatwienia dla niego wielu spraw w różnych instytucjach państwowych. Dwa kolejne dotyczą nadużycia uprawnień i polegać miały na ujawnieniu określonym osobom informacji o pytaniach i zadaniach koniecznych do rozwiązania w konkursie na etat urzędniczy w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie, co skutkowało wygraniem tych konkursów przez te osoby i ich zatrudnieniem. Kolejny zarzut dotyczy wpływania na jednego z podległych jej prokuratorów, by ten uchylił karę grzywny nałożoną na biegłego w sytuacji, gdy brak było przesłanek do podjęcia takiej decyzji. W zamian za tę decyzję Anna H. obiecywać miała prokuratorowi awans zawodowy. Śledczy zarzucili jej również przedłożenie w instytucji dysponującej środkami publicznymi poświadczającego nieprawdę dokumentu w celu uzyskania pożyczki w wysokości 350 tysięcy złotych. Annie H. grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Katarzyna Szczyrek



4 Responses to "Kiedy wyrok na prokurator z Rzeszowa?"