Nakazowy wyrok dla pijanego radnego

Tego dnia w Sali Herbowej Urzędu Miasta odbywała się sesja rady miasta. Radny opuścił obrady, przed godz. 13 natknął się na niego przypadkowy przechodzień. Pijany leżał na chodniku w centrum miasta. Fot. Martyna Sokołowska
Tego dnia w Sali Herbowej Urzędu Miasta odbywała się sesja rady miasta. Radny opuścił obrady, przed godz. 13 natknął się na niego przypadkowy przechodzień. Pijany leżał na chodniku w centrum miasta. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK. Sąd Rejonowy  bez przeprowadzenia rozprawy, skazał miejskiego radnego na karę grzywny w wysokości 100 dawek dziennych po 20 złotych.

Obrońca nie zgodził się z wyrokiem nakazowym, w którym sąd skazał awanturującego się radnego z Sanoka na karę grzywny. Krewki 70-latek, który pijany wyzywał i straszył policjantów utratą pracy, trafi więc przed sąd.

Sąd Rejonowy w Sanoku wyrokiem nakazowym, czyli bez przeprowadzenia rozprawy, skazał miejskiego radnego na karę grzywny w wysokości 100 dawek dziennych po 20 złotych, wypłatę po 200 dla trzech policjantów, których znieważył oraz zapłatę kosztów procesowych. Obrońca radnego nie zgodziła się z tym wyrokiem, wniosła już sprzeciw, co oznacza, że odbędzie się rozprawa.

Przypomnijmy. 70-letni radny usłyszał zarzuty z dwóch artykułów Kodeksu Karnego, 224 par. 2 i 226 par. 1. Pierwszy mówi o tym, że kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej, podlega karze do trzech lat pozbawienia wolności.

Drugi dotyczy znieważenia funkcjonariusza publicznego pełniącego obowiązki służbowe i zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku.

Do bulwersującej sytuacji doszło 10 kwietnia. Przed godziną 13 do mężczyzny leżącego na chodniku przy ulicy Słowackiego w Sanoku wezwano karetkę. Miał zadrapania na czole, nie wiadomo było, czy nie ma poważniejszych obrażeń. W momencie udzielania pomocy zrobił się agresywny wobec ratowników. -Używał wulgaryzmów, wyzywał ich i obrażał – relacjonuje Anna Oleniacz, rzecznik sanockiej policji.

Ratownicy nie potrafili poradzić sobie z agresywnym mężczyzną, wezwali więc policjantów. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, mężczyzna znajdował się już w karetce pogotowia. – Widząc funkcjonariuszy, skierował swoją agresję w ich kierunku. Wymachiwał rękami, znieważał policjantów, wyzywał, stosował wulgaryzmy. Jego zachowanie wyraźnie wskazywało na to, że jest nietrzeźwy – relacjonuje Anna Oleniacz.

Podczas interwencji, mężczyzna powołując się na szerokie znajomości, miał też grozić policjantom zwolnieniem z pracy.

Awanturnikiem okazał się jeden z miejskich radnych. Krewki 70-latek został skuty i przewieziony do sanockiej komendy. Po zbadaniu przez lekarza został osadzony w policyjnym areszcie. Badanie alkomatem wykazało, że 70-latek ma w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu.

11 kwietnia mężczyzna został przesłuchany, przedstawiono mu zarzuty znieważenia ratowników medycznych oraz znieważenia policjantów i stosowanie gróźb bezprawnych w celu zmuszenia funkcjonariuszy do zaniechania prawnej czynności służbowej. Po wykonaniu czynności został zwolniony z aresztu. Mężczyzna nie był wcześniej karany. W radzie miasta zasiada czwartą kadencję. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy i prawomocnego wyroku skazującego, będzie sprawował swój mandat.

Martyna Sokołowska

One Response to "Nakazowy wyrok dla pijanego radnego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.