
RZESZÓW. W ostatnich miesiącach trwa zażarta dyskusja na temat tego, czy pomnik Walk Rewolucyjnych w Rzeszowie powinien zostać wyburzony, czy też nie.
Debata ma związek z obowiązującą w Polsce ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Co ciekawe, w tle tych politycznych wydarzeń można dostrzec problem, na który nikt oprócz zwykłych mieszkańców miasta nie zwraca uwagi. Chodzi o mocno zniszczony piedestał monumentu, który od miesięcy stanowi antywiztówkę miasta. Niezwykle odstraszająca jest szczególnie jego ściana od. ul. Cieplińskiego. – Codziennie przechodzę obok pomnika i razi mnie odpadający z jego podwyższenia tynk czy popisane ściany – tłumaczy pan Krystian, mieszkaniec z ul. Krakowskiej w Rzeszowie. Ponadto na piedestale widać sporo pęknięć czy przebarwień.
To kłopot niezwykle istotny, zwłaszcza że pomnik zlokalizowany jest przy jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w mieście, niemal w samym centrum Rzeszowa. W piątek kilkukrotnie próbowaliśmy skontaktować się telefoniczne z rzeszowskimi bernardynami – do których od 2006 r. pomnik należy – lecz mimo podjętych prób nie udało nam się z nikim porozmawiać. Należy więc mieć tylko nadzieję, że odstraszającym mieszkańców i turystów problemem ktoś wreszcie się zajmie.




10 Responses to "Piedestał pomnika antywizytówką miasta"