
PODKARPACIE. Od 1 stycznia 2018 r. w ramach programu 500plus zrealizowano 4870 spraw, lecz 3222 wnioski nadal czekają na rozpatrzenie.
Program 500plus funkcjonuje już od ponad dwóch lat, i od tego czasu wsparcie otrzymało już setki tysięcy rodzin w naszym regionie. Niestety wciąż zdarzają się sytuacje, że złożone wnioski nie zostały z jakichś przyczyny rozpatrzone, przez co rodzice nadal czekają na przyznanie świadczenia. Do tej pory na Podkarpaciu decyzji nie podjęto jeszcze w 3222 sprawach.
Skąd takie opóźnienia? Chodzi o przypadki, kiedy np. jeden z rodziców znalazł zatrudnienie poza terenem kraju, natomiast dzieci na stałe przebywają w Polsce. Wówczas zanim zostanie podjęta decyzja o przyznaniu świadczenia 500plus, taka sprawa podlega analizie i odpowiednim procedurom, a chodzi o ustalenie koordynacji. Brane są pod uwagę przepisy unijne w tym m.in. sprawdzanie czy w państwie, gdzie pracuje rodzic, nie pobiera on już pieniędzy na dzieci z programu zbliżonego do 500plus. – Często konieczna jest również wymiana informacji z instytucjami państw członkowskich np. w zakresie potwierdzenia zamieszkiwania czy wykonywania pracy – mówi Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik Wojewody Podkarpackiego. – W wielu sprawach brak odpowiedzi nie pozwala na ostateczne załatwienie wniosku i powoduje konieczność wysyłania ponagleń – dodaje. Wszystko to doprowadza do opóźnień, spowodowanych najczęściej formalnościami strony zagranicznej.
W związku z tym na Podkarpaciu wciąż nie rozpatrzono sporej liczby pism o przyznanie świadczenia. – Liczba niezrealizowanych wniosków 500plus, dotyczących okresu zasiłkowego 2016/2017, wynosi 3 222 – tłumaczy Waksmundzka-Szarek. O czym należy pamiętać? Niewykluczone, że w części dokumentów rodzice występują o świadczenia nawet na kilkoro dzieci, co oznacza, że pieniądze nadal nie trafiły do tysięcy rodzin. Pytanie więc, czy organizacja rozpatrywania tego typu spraw wreszcie się usprawni? Tego prawdopodobnie dowiemy się za kilka miesięcy.
Kamil Lech


