Udaremniona ucieczka czterech więźniów

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. kpt. Mariusz Mrozewski
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. kpt. Mariusz Mrozewski

RZESZÓW. Specjalne grupy pościgowe potrzebowały zaledwie 4 godzin, by wszystkich schwytać.

4 więźniów Zakładu Karnego w Dębicy najwidoczniej aż tak zatęskniło za wolnością, że postanowiło skorzystać z nadarzającej się okazji i uciec z sortowni Poczty Polskiej w Rudnej Małej, gdzie pracowali. Plan się nie powiódł, bo wszyscy zostali błyskawicznie schwytani, wrócili do zakładu karnego i będą pracować, ale już bez możliwości opuszczenia więzienia.

Do ucieczki doszło w nocy z 1 na 2 lipca tuż przez godziną 2. Czterech mężczyzn w wieku od 27 do 48 lat odbywających swoje kary w dębickim więzieniu była zatrudnionych w sortowni Poczty Polskiej w Rudnej Małej. Mężczyźni przebywali w więzieniu przede wszystkim za oszustwa i drobne kradzieże, a koniec odbywania przez nich kary przypadał w przyszłym roku. – Skazani pracowali w sortowni od kilku miesięcy i nie było wcześniej żadnych sygnałów, które dawałyby podstawy do wycofania ich z zatrudnienia – mówi mjr Jarosław Wójtowicz, rzecznik prasowy dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie. – Mężczyźni zatrudnieni byli w systemie bez konwojenta, co oznacza, że nadzór nad nimi sprawował pracownik poczty – dodaje.

To właśnie on jako pierwszy zauważył ich nieobecność i zgłosił ten fakt dowódcy zmiany Zakładu Karnego w Dębicy. – W jednostce natychmiast powołano grupy pościgowe – opowiada Wójtowicz. Więźniowie niezbyt długo cieszyli się wolnością, bo ich schwytanie zajęło grupom pościgowym niespełna 4 godziny.

Ucieczka nie opłaciła się. Nie dość, że czterem uciekinierom grożą kary dyscyplinarne, to trafili teraz do Zakładu Karnego w Rzeszowie, gdzie będą już pracować bez możliwości wyjścia poza więzienne mury.

Katarzyna Szczyrek

3 Responses to "Udaremniona ucieczka czterech więźniów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.