
RZESZÓW. Pojemniki, które możemy zobaczyć przy wielu rzeszowskich ulicach, zostały postawione nielegalnie. Strażnicy miejscy ciągle toczą walkę z firmą Wtórpol.
Od kilku lat w różnych miejscach Rzeszowa stoją pojemniki m.in. na używaną odzież. Niegdyś widniało na nich logo Polskiego Czerwonego Krzyża. A firma odbierająca rzeczy z pojemników przekazywała część dochodu na cele statutowe PCK. Dziś emblematu już nie ma. PCK rozwiązało umowę z prywatną firmą, która tak pozyskane rzeczy sprzedaje w sieci własnych sklepów. Czy ktoś robi biznes na naiwności ludzi?
Dopiero od kilku dni urzędnicy miejscy zastanawiają się, kto wydał w Rzeszowie zgodę na zbiórkę używanej odzieży. Dawniej firmowało to PCK obecnie już tylko PPHU Wtórpol” ze Skarżyska – Kamiennej. Biuro Gospodarki Mieniem Miasta Rzeszowa zawiera umowy na dzierżawy terenów pod kioski budki i reklamy. O pojemnikach nic nie wiedzą. -Żadnych umów na pojemniki na używaną odzież nie mamy. – mówi jedna z pracownic biura. Niby nic złego. Ktoś robi biznes. Problem w tym, że pojemniki stojące przy drogach są samowolą. Postawiono je bez zgody właściciela terenu, czyli miasta.
Nie dla ubogich
Logo PCK już dawno znikło z pojemników, jednak mimo to ludzie nadal żyją w przekonaniu, że wrzucając tam odzież pomagają ubogim.
– Od kiedy pamiętam wkładam do tych pojemników ubrania, których już nie noszę.– mówi Aneta, studentka z Rzeszowa. – Robię to, by pomóc tym, których nie stać na kupno ubrań. Nie miałam pojęcia, że trafia to do prywatnej firmy, która sprzedaje to dalej. Ktoś robi na tym biznes, a naiwni ludzie dają się na to nabrać – dodaje.
Stawiają gdzie popadnie
Pojemników w mieście jest sporo. Sprawa ich stawiania to istna “wolna amerykanka”.
– Sprawą nielegalnych pojemników zajmujemy się już od zeszłego roku.. Co chwile dostajemy zgłoszenia iż firma Wtórpol ustawia pojemniki z logo PCK bez wcześniejszych uzgodnień z zarządcą terenu. Co więcej nikt z firmy nie chce rozmawiać na ten temat. Ciągle musimy ustalać kto jest odpowiedzialny za ustawianie owych pojemników ponieważ co chwile zmieniają się zarządcy. Wcześniej kiedy część zysku była przekazywana PCK sprawa wyglądała inaczej – mów mgr Jadwiga Jabłońska, Zastępca Komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie.
Żaden z pracowników z firmy Wtórpol nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie czy pojemniki ustawiane są bez wcześniejszych uzgodnień z zarządcami terenu.
Jak się z tym uporać?
Pojemniki Wtórpolu nie mają prawa stać na terenach podległych miastu. Pojemników jednak nie wolno usunąć ot tak sobie. Jest na nich znak firmowy i mogłoby być to uznane za kradzież. Okazuje się, że skoro istnieje podstawa prawna do postawienia zarzutu o zajmowanie terenu bez zezwolenia, strażnicy miejscy mogą sami je usunąć. Tylko, że władze miasta musiałyby chcieć to zrobić, a do tego się nie kwapią. – Gmina musiałaby wskazać nam miejsce, gdzie mielibyśmy przenieść pojemniki. Trzeba je także zabezpieczyć. Taką operację trzeba dobrze zaplanować i znaleźć na nią środki – podkreśla Jabłońska.
Karina Kaszowska



20 Responses to "Nielegalne pojemniki na używaną odzież"