Śledztwo ws. Maksia i Lenki dobiega końca

40-letni Grzegorz B., podejrzany o zamordowanie 6-miesięcznego chłopca i znęcanie się nad jego 2,5-letnią siostrzyczką. Fot. Archiwum
40-letni Grzegorz B., podejrzany o zamordowanie 6-miesięcznego chłopca i znęcanie się nad jego 2,5-letnią siostrzyczką. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Niebawem prokuratorski finał sprawy morderstwa półrocznego chłopca i znęcania się nad jego 2-letnią siostrzyczką.

W Prokuraturze Okręgowej w Lublinie trwają już końcowe czynności w śledztwie toczącym się przeciwko 24-letniej Karinie B., matce 6-miesięcznego zamordowanego Maksymiliana i małej Lenki oraz jej kochanka 40-letniego Grzegorza B. Mężczyzna jest podejrzany o znęcanie się nad dziewczynką i zabójstwo niemowlęcia, kobieta o pomocnictwo. Wiele wskazuje na to, że już w przyszłym miesiącu prokuratura zakończy śledztwo i skieruje przeciwko nim akt oskarżenia do sądu.

– Aktualnie trwają końcowe czynności w tej sprawie. Są to głównie kwestie formalne, ewentualnie dosłuchania ostatnich świadków zmierzające do zakończenia postępowania – mówi prok. Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Z relacji prokuratora prowadzącego tę sprawę wiem, że śledztwo zakończy się już być może w sierpniu – dodaje prokurator.

Na Karinie B. ciążą 4 zarzuty: pomocnictwa jej konkubentowi Grzegorzowi B. w zabójstwie Maksymiliana, kolejne dwa dotyczące pomocnictwa także Grzegorzowi B. w znęcaniu się nad chłopcem i starszą córką kobiety Lenką oraz zarzut znęcania się fizycznego i moralnego nad dziewczynką. Jak tłumaczą śledczy, 23-latka wiedząc jak Grzegorz B. zachowuje się w stosunku do jej dzieci w dalszym ciągu godziła się na to, by pozostawały pod jego wyłączną opieką. Właśnie wówczas Grzegorz B. brutalnie znęcał się nad nimi. W konsekwencji tego 28 lipca ubiegłego roku doszło do najtragiczniejszego wydarzenia – zabójstwa niemowlęcia. Właśnie m.in. za śmierć Maksia odpowiada Grzegorz B. Chłopiec miał otrzymać od niego dwa ciosy twardym i tępym narzędziem w okolice głowy, które skutkowały zgonem dziecka. Mężczyzna również przez 1,5 roku miał znęcać się nad starszą siostrą niemowlęcia, bić po całym ciele, powodując stłuczenia głowy i klatki piersiowej, szarpać ją, popychać, ciągnąć za włosy, naderwać lewe ucho, przypalać jej ciało i rzęsy papierosami, dusić ją aż się posikała. Zarówno Karina B., jak i Grzegorz B. oczekują końca tej sprawy w areszcie tymczasowym.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Śledztwo ws. Maksia i Lenki dobiega końca"

Leave a Reply

Your email address will not be published.