
SANOK. Opóźnienia w realizacji tej inwestycji to fakt, i nie ukrywają tego ani włodarze, ani wykonawca.
Jeśli wykonawca nie zbuduje dworca autobusowego na czas, miasto może mieć spore kłopoty. W grę wchodzą miliony złotych, które magistrat będzie musiał zwrócić, jeśli nie odda inwestycji w terminie.
– Absolutnie tego nie ukrywamy – potwierdził podczas ostatniej sesji Rady Miasta Edward Olejko, wiceburmistrz Sanoka do spraw komunalnych.
– Wynikły problemy, przez które mamy opóźnienia – dodał wiceburmistrz i zapewnił, że wspólnie z wykonawcą, miasto dołoży wszelkich starań, aby nie przekroczyć założonego terminu.
Termin realizacji inwestycji niepokoi także radnych, którzy podczas sesji pytali o opóźnienia i wynikające z niego ewentualne konsekwencje. – Biorąc pod uwagę czasowy poślizg i tempo prac, koniec października to nierealny termin – oświadczyła podczas ostatniej sesji Rady Miasta radna Teresa Lisowska.
Włodarze nie ukrywają tego faktu i tłumaczą – powodów opóźnień w realizacji inwestycji jest kilka. W pierwszej fazie budowy wykonawca musiał uzgodnić przebieg robót z projektantem, co opóźniło nieco termin rozpoczęcia prac. Dodatkowo uzyskanie odpowiednich zgód od GDDKiA na wykonanie przyłączy instalacji sanitarnych i kanalizacji deszczowej oraz od PKP PLK na przebudowę i zadaszenie kładki nad torami przeciągnęło się w czasie. Kolejny problem jest dość prozaiczny – brak rąk do pracy. To wszystko sprawia, że wykonawca może nie zdążyć z budową przed 31 października, a opóźnienie dla miasta oznaczać będzie spore kłopoty. Jako inwestycja dofinansowana w ramach unijnego projektu, musi zostać skończona w wyznaczonym terminie, w przeciwnym razie miasto będzie musiało oddać dofinansowanie.
Tadeusz Pióro, burmistrz Sanoka wielokrotnie zapewniał, że jest w stałym kontakcie z wykonawcą inwestycji, z którym robią wszystko, aby do opóźnienia nie doszło. Dmuchając nieco na zimne sanocki magistrat zwrócił się jednak do Urzędu Marszałkowskiego z prośbą o przesunięcie terminu zakończenia inwestycji o dwa miesiące, do 31 grudnia.
Nowy dworzec ma powstać na działce o powierzchni 0,74 ha. Dwupiętrowy obiekt będzie zlokalizowany w miejscu dotychczasowego, przy ul. Lipińskiego w Sanoku. Znajdą się na nich: poczekalnie, przechowalnia bagażu, kasy, bar z zapleczem socjalnym, boksy sklepowe, punkt informacji turystycznej, pomieszczenia techniczne dla ochrony i kierowców. Powstaną także windy, z czego dwie przy kładce nad torami. Ta z kolei zostanie całkowicie przebudowana. Gabarytowo będzie cztery razy większy od obecnego budynku dworca. Powierzchnia użytkowa to 1274 metry kwadratowe. Budynek będzie połączony z kładką nad torami. W obiekcie zostaną zamontowane windy dla niepełnosprawnych, jedna z budynku i dwie przy kładce. Wokół obiektu powstanie parking. Łączny koszt inwestycji to 30 mln zł, z czego blisko 20 mln złotych to dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego. Projekt zakłada nie tylko budowę nowego dworca, ale także zakup 11 niskoemisyjnych autobusów, które dostarczy sanocki Autosan.
Martyna Sokołowska


