Zabił byłą żonę i się powiesił?

Ciało 54-latki znalezione zostało w zaroślach w rejonie drogi-łącznika autostrady A4 z drogą W 835 w Gorliczynie. Fot. KWP Rzeszów
Zwłoki kobiety ukryte były w zaroślach w rejonie drogi-łącznika autostrady A4 z drogą W 835 w Gorliczynie. Fot. KWP Rzeszów

GORLICZYNA, POW. PRZEWORSKI. Śledztwo ws. tragedii w Gorliczynie zostało przedłużone.

Toczące się w przemyskiej prokuraturze śledztwo w sprawie zabójstwa 54-letniej Honoraty S., mieszkanki Kędzierzyna Koźle w woj. opolskim przez – jak wszystko na to wskazuje – jej byłego męża Piotra L., który następnie przewiózł jej zwłoki na Podkarpacie i popełnił tu samobójstwo nie zakończy się jak przewidywano w lipcu. By rozwikłać tę nietypową kryminalną zagadkę śledczy potrzebują jeszcze dodatkowych 3 miesięcy.

– Śledztwo zostało przedłużone do 12 października – potwierdza prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Niemożność jego zakończenia i przedłużenie śledztwa związane jest z tym, że oczekujemy m.in. na opinię z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie dotyczącą wyodrębnienia kodów genetycznych Piotra L. i Honoraty S. Ponadto do przesłuchania zostały jeszcze 3 osoby, które mają wiadomości w tej sprawie oraz zachodzi konieczność sporządzenia protokołów z utrwalonych zapisów monitoringu z Kędzierzyna-Koźla, a dokładnie z miejsca, z którego kobieta została uprowadzona – dodaje prokurator.

Zwłoki przywiózł w bagażniku na Podkarpacie?
Postępowanie w tej sprawie toczy się od października ub.r., kiedy to w stodole na jednej z posesji w Gorliczynie znaleziono ciało Piotra L. Mężczyzna, mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, który przyjeżdżał tu do kobiety, z którą nawiązał bliższe relacje powiesił się. Już następnego dnia okazało się, że w tej sprawie nie chodzi tylko o samobójstwo. W rejonie łącznika autostradowego w Gorliczynie znaleziono bowiem damską torebkę z dokumentami należącymi do byłej żony Piotra L., a w pobliskich zaroślach odkryto jej zmasakrowane ciało. Kobiecie zadano kilka uderzeń tępym narzędziem w okolice głowy. Co szokujące, najbardziej prawdopodobna jest wersja, że Piotr L. uprowadził kobietę w Kędzierzynie-Koźlu, tam ją zamordował i po włożeniu jej ciała do bagażnika samochodu przyjechał z jej zwłokami do Gorliczyny. Tutaj targany wyrzutami sumienia postanowił odebrać sobie życie. Mało prawdopodobne jest to, by kobieta dobrowolnie wsiadła do jego samochodu. 55-latka nie pozostawała z byłym mężem w dobrych stosunkach, Piotr L. miał zakaz zbliżania się do niej, kobieta się go bała. Choć na początku października – jeżeli okaże się, że za śmiercią kobiety rzeczywiście stoi jej były mąż, śledztwo zostanie umorzone (bo sprawca nie żyje), śledczy w końcu poznają całą prawdę o okolicznościach zabójstwa Honoraty S.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Zabił byłą żonę i się powiesił?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.