Zdobyć K2

Czy Bask Sergio Mendigutxia okaże się drugim Carlitosem? Fot. Stal Mielec
Kibice Stali czekają na debiut Baska Sergiego Mendigutxi. Fot. Stal Mielec

FORTUNA I LIGA. Stal Mielec popsuje niepołomickie święto?

Po ograniu Garbarni biało-niebiescy z Mielca zamierzają pójść za ciosem i zdobyć K2, jak miejscowi nazywają stadion Puszczy przy ul. Kusocińskiego 2. Poprzeczka wędruje jednak wyżej.

– Jesteśmy pełni optymizmu. Chcemy pielęgnować własny styl i znów pokazać jakość. Wszyscy piłkarze są do mojej dyspozycji – trener Artur Skowronek tryska humorem. To zrozumiałe. Jego zespół zaczął sezon od mocnego uderzenia, pokonał “Brązowych” 2-0, choć wiktoria powinna być okazalsza. Stal dominowała, momentami bawiąc się z rywalem w kotka i myszkę. Podkarpackiemu zespołowi nie wolno jednak stracić czujności, bo Puszcza to bardziej wymagający przeciwnik. I tego obrazu nie zmienia przykra porażka 0-3 na inaugurację z Rakowem Częstochowa.

– W 1923 roku rozpoczęła się historia piłki w Niepołomicach. W niedzielę zostanie napisany jej kolejny rozdział, jakim będzie pierwszy mecz o punkty w blasku jupiterów – tak gospodarze reklamują spotkanie ze Stalą. Stąd nietypowa pora jego rozgrywania i wielka mobilizacja. 95-lecie klubu do czegoś zobowiązuje, a przecież dochodzą jeszcze osobiste ambicje. Piłkarzami Puszczy dyryguje trenerski sztab z Mielca, na czele z Tomaszem Tułaczem, dla którego będzie to 102 spotkanie w roli opiekuna “Żubrów”. Mija właśnie 3 lata, odkąd Tułacz pracuje w podkrakowskim klubie. Dłuższym stażem legitymuje się tylko Mirosław Hajdo w Garbarni. Oczywiście na tym powiązania niepołomicko-mieleckie się nie kończą. Wychowankami Stali są obrońcy Michał Czarny i Patryk Fryc zaś pomocnik Krzysztof Drzazga wiosną 2017 roku strzelał bramki dla ekipy z Solskiego.

Tomasz Tułacz nie ukrywał rozczarowania porażką pod Jasną Górą. O wyniku zadecydował banalny błąd, który kosztował Puszczę utratę pierwszej bramki. – Najbardziej przykre jest to, że przegraliśmy w sferze mentalnej. A przecież cechy wolicjonalne to znak rozpoznawczy mojego zespołu – utyskiwał. Można być więc pewnym, że historia się nie powtórzy i w niedzielę woli walki i poświęcenia miejscowym nie zabraknie. – Puszcza to niewygodny przeciwnik. Stara się wykorzystywać stałe fragmenty. Musimy zachować koncentrację – ostrzega Mateusz Spychała, obrońca Stali, który zanotował kapitalny debiut. Wątpliwe jednak, by w niedzielny wieczór padł grad goli. W poprzednim sezonie Puszcza i Stal dzieliły się punktami (0-0, 1-1) i teraz też nikt nie podejmie niepotrzebnego ryzyka. Sympatycy mielczan mają natomiast nadzieję na premierowy występ “Mendiego”. Byłby numer, gdyby to wychowanek Athletic Bilbao przesądził o zwycięstwie gości.

PUSZCZA – STAL
Niedziela, godz. 19.23

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.