
LIPA, POW. STALOWOWOLSKI. Zbliża się finał prokuratorskiego śledztwa ws. molestowania ministrantów przez byłego proboszcza parafii w Lipie.
Tarnobrzescy śledczy przymierzają się już do zakończenia śledztwa przeciwko 57-letniemu księdzu kanonikowi Stanisławowi M., byłemu proboszczowi parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Lipie, na którym ciążą 4 zarzuty pedofilskie. Jego ofiarami mieli być ministranci z dwóch byłych już parafii, w których pełnił posługę.
– Aktualnie prokurator zajmująca się tą sprawą jest na urlopie, wróci w sierpniu. Myślę, że właśnie w sierpniu lub początkiem września to śledztwo zostanie już zakończone – potwierdza prok. Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Sprawa zaczęła się w kwietniu tego roku od ujawnienia faktu molestowania seksualnego przez jednego z poszkodowanych chłopców. – Syn miał służyć tamtego dnia do wieczornej mszy – opowiadała matka chłopca w rozmowie z Super Nowościami. Po mszy 14-latek wrócił do domu odmieniony. – Przyszedł i powiedział, że ksiądz zaszedł go od tyłu i wsadził mu w spodnie ręce – relacjonowała matka. – Syn krzyknął do niego „Co robisz?!”, a ksiądz na to, że „nic” i kazał mu zostać i czytać na mszy czytanie. Tak też zrobił. Młodszy syn, który go wtedy widział w kościele mówił, że był w takim szoku, że mylił się w czytaniu i miał w oczach łzy.
Następnego dnia chłopiec opowiedział o zajściu w szkole, a sprawa ostatecznie trafiła do prokuratury. W niedługim czasie do śledczych zgłosiły się kolejne poszkodowane przez duchownego osoby, które odważyły się na ten krok dzięki 14-latkowi. W efekcie ks. Stanisławowi M. przedstawiono 4 zarzuty dotyczące doprowadzenia małoletnich poniżej 15. roku życia do poddania się innej czynności seksualnej. Zarzucanych mu przestępstw miał dopuścić się w latach 2001 – 2018. W tym czasie duchowny był proboszczem w Otroczu i Lipie. Dwie ofiary księdza mają pochodzić z tej pierwszej miejscowości, dwie, w tym właśnie 14-latek, z byłej już parafii (duchowny został zawieszony w obowiązkach). Duchowny przyznał się do wszystkich czterech zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "Ksiądz obmacywał chłopców. Kiedy akt oskarżenia?"