Ile ten protest będzie kosztował szpital?

- Za nami ciężkie ponad trzy tygodnie. Na pewno odbije się to na finansach szpitala - nie kryje starosta Zbigniew Tymuła. Fot. Paweł Galek
– Za nami ciężkie ponad trzy tygodnie. Na pewno odbije się to na finansach szpitala – nie kryje starosta Zbigniew Tymuła. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Masowa choroba pielęgniarek na pewno odbije się na finansach lecznicy.

Zakończony kilka dni temu największy kryzys w mieleckim szpitalu od lat, który był efektem sporu zbiorowego na linii personel nielekarski – dyrekcja, na pewno odbije się negatywnie na finansach lecznicy. Nie może być inaczej, skoro drastycznie ograniczono liczbę przyjmowanych pacjentów, a dodatkowo wstrzymano działalność dwóch oddziałów, w tym fundamentalnego – Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Wszystko zaczęło się ponad miesiąc temu, kiedy miesiąc temu, kiedy to do pracy w Szpitalu Specjalistycznym w Mielcu zwolnienia lekarskie L4 przysłało ponad 140 osób, w tym głównie pielęgniarek i położnych. Choć kobiety zaklinają się, że faktycznie podupadły na zdrowiu, to tajemnicą poliszynela jest to, że „chorobowe” były formą walki o podwyżki.

Efektem nagłego i ogromnego ubytku personelu było wstrzymanie działalności dwóch oddziałów. Szpital został również zmuszony przyjmować pacjentów tylko i wyłącznie z zagrożeniem życia. Reszta musiała szukać pomocy w innych miastach.

Dziś sytuacja wydaje się być opanowana. W piątek (3 bm.) dyrektor szpitala, Leszek Kwaśniewski, w obecności starosty Zbigniewa Tymuły, podpisał porozumienie ze liderkami związkowymi. Dokument ten stanowi, że miesięczna wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek i położnych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę ma wzrosnąć na czas nieokreślony od 1 września 2018 r. o 200 zł brutto, od 1 czerwca 2019 r. – o kolejne 100 zł brutto.

Liderki związkowe, podpisując porozumienie, zobowiązały się nie wszczynać nowych sporów zbiorowych ani wysuwać jakichkolwiek żądań płacowych do 31 maja 2020 r.

– Sytuacja w naszym szpitalu powoli się stabilizuje – powiedział starosta Tymuła na ostatniej sesji rady Powiatu. – Na chorobowym przebywa obecnie tylko 14 pracowników. Szpital więc pracuje na pełnych obrotach. Za nami ciężkie ponad trzy tygodnie. Odbije się to na pewno na finansach szpitala. Dlatego dyrekcja i personel tego zakładu stoi przed ogromnym wyzwaniem, żeby to wszystko wyprowadzić na prostą. Ale myślę, że damy radę.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.