„Na 500 plus składają się wszyscy, lecz pieniądze otrzymują nieliczni”

Fot. Facebook
Fot. Facebook

Rozmowa z Andrzejem Sadowskim, ekonomistą i prezydentem Centrum im. Adama Smitha.

– Rząd chwali się, że spada bezrobocie i rosną płace. Rzeczywiście jest aż tak dobrze?

– Poziom bezrobocia to tylko kategoria statystyczna. Pamiętajmy, że w Polsce są regiony, gdzie brak pracy wciąż osiąga poziom dwucyfrowy. Obóz władzy zamiast zmniejszać obywatelom bariery podatkowe, które dziś nie zachęcają do podjęcia zatrudnienia, proponuje projekty socjalne. Sytuacja powinna wyglądać inaczej.

Mając to na uwadze, program 1000 plus byłby dobrym rozwiązaniem?
– Zwiększenie świadczenia 500 plus do 1000 plus miałoby inną wartość niż jeszcze dwa lata temu. Dziś znacznie podrożała żywność, paliwo czy podstawowe rachunki za prąd i gaz. Dlatego jeśli w Polsce byłoby aż tak dobrze, to logicznym jest, że propozycje socjalne nie musiałyby odgrywać istotnej roli. Jak wiadomo, jest inaczej.

Z ekonomicznego punktu widzenia, budżet wytrzymałby gigantyczne wydatki na 1000 plus?
– Tak kosztowny program oznacza jedno – podwyższenie podatków. Przecież już w ostatnich latach przez obsługę i wypłacanie funduszy w ramach 500 plus rządzący zaserwowali nam mnóstwo nowych danin. Ucierpieli m.in. kierowcy. Co także znamienne, na świadczenia składają się wszyscy obywatele, lecz pieniądze otrzymują jedynie nieliczni.

Gdyby rządzący ostatecznie wprowadzili nowe świadczenie to wybory wygraliby w cuglach?
– Z niektórych badań wynika, że część obywateli, czerpiących dziś pieniądze z programu 500 plus, w najbliższych wyborach nie zagłosuje na PiS. Nie ma więc również zapewnienia, że dzięki programowi 1000 plus obecna władza wygrałaby najbliższe wybory parlamentarne.

Rozmawiał Kamil Lech

19 Responses to "„Na 500 plus składają się wszyscy, lecz pieniądze otrzymują nieliczni”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.