Wójt publicznie znieważa niewierzących?

Andrzej Głaz, wójt gminy Tuszów Narodowy, od lat jest znany ze swych bezkompromisowych poglądów. Fot. Paweł Galek
Andrzej Głaz, wójt gminy Tuszów Narodowy, od lat jest znany ze swych bezkompromisowych poglądów. Fot. Paweł Galek

TUSZÓW NARODOWY, KRAJ. Andrzej Głaz kontra Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych i fundacja „Wolność od Religii”.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zamierza złożyć doniesienie do prokuratury na Andrzeja Głaza, wójta gminy Tuszów Narodowy. Chodzi o pismo, które napisał do fundacji „Wolność od Religii” w sprawie tablic z Dekalogiem, które – jego decyzją – ulokowano przy każdej szkole w gminie. Wójtowi zarzuca się m.in. publiczne znieważanie osób z powodu ich bezwyznaniowości.

W czerwcu br. w gminie Tuszów Narodowy z inicjatywy wójta Andrzeja Głaza na budynkach wszystkich szkół zawieszono tablice z dziesięciorgiem przykazań. Fundacja Wolność od Religii zaapelowała o usunięcie tablic. Wójt kategorycznie odmówił. Tłumaczył, że z pominięciem dekalogu można wychować tylko zbrodniarzy i bandytów, a tego nie chce.

„Nie ma dla nich miejsca na polskiej ziemi”
Napisał też list do fundacji, który wywołał prawdziwą burzę. Oto fragmenty tego pisma: „W imię Chrystusa Polacy ratowali z narażeniem życia Żydów w czasie zagłady, którą im zgotowano, i bardzo wielu z nich w związku z tym oddało za nich swoje życie. Gdyby to byli ludzie wolni od religii, to na pewno nie zdobyliby się na aż tak wielki heroizm. Tylko w jedności z Bogiem człowiek jest zdolny obdarzać innych prawdziwym dobrem (….).

Nikt nie zmusza osób mających się za wolnych od religii, aby mieszkali wśród katolików starających się żyć według Dekalogu. Według mnie dla tych, którzy odnoszą się z szatańską nienawiścią do Przykazań Bożych, nie powinno być miejsca na polskiej ziemi, uświęconej krwią Jej synów w obronie wartości chrześcijańskich i Ojczyzny”.

Zawiadomienie do prokuratury
Wójt do swojego pisma dołączył wniosek o dostęp do informacji publicznej, w którym pyta m.in. o… narodowość lub pochodzenie etniczne osób, które ustanawiają fundację „Wolność od Religii”. Zdaniem prawników współpracujących z OMZRiK, Andrzej Głaz popełnił co najmniej dwa przestępstwa: publicznie znieważał grupę osób z powodu ich bezwyznaniowości, a pytając o pochodzenie etniczne naruszył przepisy Konstytucji i RODO.

Aktywiści ośrodka zapowiedzieli zawiadomienie lokalnej prokuratury o popełnieniu przestępstw, za które – ich zdaniem – grozi wójtowi kara trzech lat pozbawienia wolności. Działacze zarzucają również włodarzowi gminy, że działa wbrew prawu oraz oświacie, dlatego zamierzają złożyć doniesienie na niego do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Andrzej Głaz, albo nic nie robi sobie z ataków na swoją osobę, albo „idzie na wojnę”. ze swymi adwersarzami. Świadczy o tym jego wystąpienie podczas niedawnych obchodów 75. rocznicy śmierci gen. Władysława Sikorskiego. Powiedział m.in.: – Dla tych, którzy zohydzają dobre imię naszej Ojczyzny i chcą uczynić z niej kraj bez Boga, nie powinno być na ziemi polskiej ani tyle miejsca, ile zajmują stopy człowieka; ani tyle, ile zajmuje mogiła.

Paweł Galek

25 Responses to "Wójt publicznie znieważa niewierzących?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.