Zwłoki 26-latka znaleziono w koronie drzewa

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

POW. BIESZCZADZKI. Mężczyzna był poszukiwany przez policję. Zaginął na początku sierpnia.

Jaki dramat stoi za tajemniczą śmiercią 26-letniego mieszkańca niewielkiej miejscowości Ropienka w gminie Ustrzyki Dolne? Na to pytanie starają się odpowiedzieć lescy śledczy. Mężczyzna, z którym kontakt urwał się na początku sierpnia, został odnaleziony martwy.

26-latek zaginął 5 sierpnia. W tym dniu po raz ostatni rozmawiał przez telefon z matką. Od tamtej pory słuch o nim zaginął. W akcję poszukiwawczą mężczyzny włączyli się policjanci oraz najbliżsi i znajomi. Niestety, poszukiwania nie przynosiły oczekiwanego skutku. Podejrzewano jedynie, że może przebywać na terenie powiatu leskiego lub sanockiego. Finał akcji poszukiwawczej okazał się tragiczny. W ubiegłym tygodniu przy ul. Przemysłowej w Lesku przypadkowy przechodzień zauważył w koronie drzewa zwłoki. Okazało się, że należą one do poszukiwanego 26-latka. Ciało wisiało na wysokości około 6 metrów, było w stanie mocno posuniętego rozkładu.

Sprawą wyjaśnienia śmierci mężczyzny zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lesku. – Wstępne wyniki sekcji zwłok potwierdziły, że była to samobójcza śmierć – mówi Maria Chrzanowska, prokurator rejonowy w Lesku. – Na ciele mężczyzny nie ujawniono żadnych śladów, które wskazywałyby na działanie przestępcze osób trzecich. Nie posiadamy też żadnych danych, które nakierowywałyby tok tego postępowania w inny sposób – dodaje.

Zastanawiająca może być wysokość, na której powiesił się 26-latek. Mężczyzna wspiął się aż na 6 metrów. – Choć wysokość ta rzeczywiście może dziwić, jednak dla osoby młodej i sprawnej fizycznie wspięcie się na drzewo na wysokość 6 metrów nie powinno stanowić problemu, żeby dokonać takiego czynu – dodaje prokurator.

Śledczy sprawdzają aktualnie, czy ktoś nie namówił 26-latka do samobójstwa lub nie udzielił mu w tym pomocy.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.