
RZESZÓW. Kto kogo pozwie najpierw – radny prezydenta czy prezydent radnego? A może nikt?
Dwa tygodnie temu radny miasta Rzeszowa, Jerzy Jęczmienionka, wystąpił do prezydenta Ferenca z żądaniem przeprosin oraz wycofania kierowanych pod jego adresem oskarżeń. Pod groźbą procesu sądowego domagał się, aby w ciągu 14 dni publicznie go przeprosił. Dziś słyszymy, że prezydent nie widzi powodu, dla którego miałby to zrobić.
Prezydent stwierdził, że radny posłużył się kłamstwem podczas spotkania z mieszkańcami os. Nowe Miasto, którzy protestowali przeciwko powstaniu drogi oraz budowie wieżowców. Radny PiS, Jerzy Jęczmienionka, przypomniał, że w 2017 r. właściciel działki w środku osiedla otrzymał decyzję o warunkach zabudowy. Miał wtedy powiedzieć, że pod „wuzetką” podpisał się Ferenc. Ten zapowiedział proces sądowy za mówienie nieprawdy. Radny Jęczmienionka nie czekał bezczynnie. Złożył w ratuszu pismo w sprawie naruszania dobrego imienia przez pana prezydenta Ferenca i do publicznych przeprosin. Powiedział też, że jeżeli tego nie zrobi, będzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Tak o to obaj panowie grozili sobie nawzajem pozwami. Jak sprawa wygląda dziś?
– Cierpliwie czekam na jakieś wystąpienie pana prezydenta, ponieważ uważam, że jego słowa były typowym pomówieniem – mówi radny Jerzy Jęczmienionka. – Jeśli stwierdzi publicznie, że będzie mnie pozywał, w przyszłym tygodniu podejmę dalsze decyzje – dodaje. Zapowiada też wystąpienie na najbliższej sesji Rady Miasta. – Myślę, że już czas, żeby cała Rada Miasta zajęła wspólne stanowisko, by skończyć z pomawianiem i obrażaniem – zauważa radny i dodaje: – To też rzutuje niekorzystnie na całą Radę Miasta Rzeszowa.
Okazuje się, że prezydent Tadeusz Ferenc w ogóle nie ma zamiaru przepraszać. – Nie przeprosi, bo nie ma za co – odpowiada krótko Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta. Czy groźba pozwu, która rozpoczęła całe zamieszanie zostanie zrealizowana? Na razie nie wiadomo. O tym, jakie zakończenie będzie miała ta historia, przekonamy się już niebawem.
Wioletta Kruk



6 Responses to "Ferenc nie przeprosi radnego"