
PRZEMYŚL. Do miasta dotarły już billboardy kampanijne PO i .Nowoczesnej „PiS wziął miliony, a wszystko drożeje”.
Billboardy z hasłem o milionach złotych wziętych przez PiS i wyjątkowo nieudaną fotografią prezesa tej partii dotarły już do Przemyśla w ramach ogólnopolskiej akcji kampanijnej PO i Nowoczesnej. Głoszą to, o czym wszyscy wiemy: że ceny idą w górę i w sklepach oraz punktach usługowych zostawiamy coraz więcej pieniędzy. A tymczasem rządowa propaganda karmi nas informacjami, że żyje się nam coraz lepiej.
„PiS wziął miliony, a wszystko drożeje” plus wściekła twarz Jarosława Kaczyńskiego. To hasło i wizerunek mają uświadomić Polakom, czym tak naprawdę jest „dobra zmiana” w wykonaniu obecnej ekipy rządzącej. Nie wszystkich jednak przekonuje ta forma i treść. – Czego ta totalna opozycja chce od naszego rządu i prezesa? – dopytuje starszy przemyślanin. – Przecież oni chcą dobrze dla Polaki i Polaków! A że to i owo podrożeje, no tak to już jest. Niech do Niemiec jadą, albo do Francji, to zobaczą, jakie tam są ceny na przykład żywności – stwierdza. – U nas przynajmniej rząd daje ludziom pieniądze, na przykład 500 plus – dodaje. – Rząd nic nikomu nie daje, bo rząd nie ma swoich pieniędzy – ripostuje na to inny przemyślanin w zbliżonym do naszego rozmówcy wieku. – Jeśli komuś coś „da”, to innemu musi zabrać, logiczne chyba – wyjaśnia. – Ceny w Niemczech i we Francji? A jakże, wyższe, ale niech ten pan popatrzy sobie na płace! – zachęca. – Rząd i prezes chcą dobrze, ale dla swoich. Proszę się rozejrzeć wokoło, kogo powsadzali na wysokie stołki: osoby niekompetentne, bez doświadczenia i wykształcenia w danym kierunku, tzw. mierne, bierne, ale wierne! Takiego kolesiostwa to chyba nawet za PRL-u nie było – kwituje.
Grzegorz Lewandowski, szef przemyskiego Sztabu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, na temat billboardów wypowiada się tak: – My nie robimy kampanii negatywnej, a pozytywną. Podczas niej będziemy chcieli pokazać społeczeństwu, co dobrego dla niego już zrobiliśmy i co możemy zrobić jeszcze – podkreśla Lewandowski. – To naszym zdaniem jest bardziej przekonujące i mówi samo za siebie, niż atakujące innych plakaty, czy hasła – przekonuje. Na pytanie: czy w końcu wszystko drożeje, czy też nie szef przemyskiego sztabu PiS odpowiada: – Takie są prawa rynku, a rząd nie na wszystko ma wpływ.
Szef klubu Platformy Obywatelskiej, Wojciech Błachowicz, sprawę widzi, jak się należy domyślać, inaczej: – Rolą opozycji jest „patrzeć na ręce” rządzącym i rozliczać ich z obietnic złożonych społeczeństwu – zauważa. – Czy to, co jest podniesione w tej kampanii billboardowej to prawda, czy fałsz? Moim zdaniem, prawda, co można sobie po prostu sprawdzić porównując ceny poszczególnych produktów teraz i trzy lata temu – zachęca Błachowicz. – My również chcemy tu lokalnie prowadzić kampanię pozytywną ukazującą ludziom co możemy zrobić dla Przemyśla, ale nie da się tego zrobić w całkowitym oderwaniu od oceny ostatnich czterech lat, kiedy to PiS współrządził w mieście, nie robiąc dla niego nic i przyczyniając się do jego zapaści – kwituje W. Błachowicz.
Monika Kamińska



45 Responses to "Jarosław Kaczyński straszy na ulicach"